AFERA HAZARDOWA. Historia pewnej ustawy | Raport specjalny | Dymisja Drzewieckiego | Stenogramy rozmów | Kalendarium
Marszałek Bronisław Komorowski nie wprowadził dołączył do porządku obrad wniosku
SLD o powołanie komisji śledczej. Motywował to tym, że trzeba to skonsultować z szefami klubów parlamentarnych, co wczesniej proponował sam
Grzegorz Napieralski. - Dzisiaj pan marszałek Bronisław Komorowski pozwolił sobie na nadużycie - zaatakował przewodniczący SLD.
Przyznał, że wysłał pismo z taką propozycja, ale to było tydzień temu. - To pismo jest z zeszłego tygodni i jest krótkie. Ani przewodniczący klubu PO Grzegorz Dolniak, ani przewodniczący klubu
PSL Stanisław Żelichowski nie odpowiedzieli na nie - stwierdził. Jego zdaniem to jest dowód, że rząd chce odwlec moment powołania komisji śledczej. - Czego boi się PO? Czego boi się Donald Tusk? Dlaczego Donald Tusk boi się, co może przynieść powołanie komisji śledczej - pytał Napieralski.
Jaka komisji Zdaniem Napieralskiego komisji śledczej powinien przewodniczyć poseł opozycji. - Komisja śledcza jest powoływana, żeby zbadać nieprawidłowości w ekipie rządowej. Na czele powinien stać ktoś z opozycji - mówił. - Domagamy się ustalenie źródeł ujawnienia tajemnicy państwowej, zarówno w kręgach rządowych, jak i CBA - przedstawiła główny cel powołania komisji
Jolanta Szymanek-Deresz. Są podejrzenia, że za przeciekiem stoi Kancelaria Premiera.