Kilka dni temu w Radiu ZET
Andrzej Czuma mówił, że CBA chciało aresztować Jolantę Kwaśniewską.
Media ujawniły też kulisy akcji CBA w sprawie byłej prezydentowej. - Informacje, jakie przedostały się do opinii publicznej nie są prawdziwe - mówił dziś Kamiński. Chwilę później przyznał jednak, że (oprócz nieprawdy)
Andrzej Czuma przedstawił fakty z postępowania CBA i złamał w ten sposób prawo.
Kamiński: Czuma o wszystkim wiedział Według Kamińskiego, Czuma wiedział wszystko a akcji CBA i aprobował działania agentów.
- Osobą, która osobiście wydała zgodę na przeprowadzenie operacji specjalnej przez CBA był pan Andrzej Czuma, prokurator generalny. Miał pełną wiedzę na temat tego o co chodzi w tej sprawie, jakie działania CBA zamierza przeprowadzić i udzielił osobistej zgody. Z reguły robią to inni prokuratorzy. W tym wypadku - ze względu na wagę sprawy - zainteresowałem tą sprawą prokuratora generalnego (Andrzeja Czumę - red.) i uzyskałem jego zgodę - mówił na konferencji w Rzeszowie szef CBA.
Sprawa jest rozwojowa. Działania operacyjne trwają Mariusz Kamiński zapewniał, że Centralne Biuro Antykorupcyjne współpracuje w tej sprawie z prokuraturą.
- Powiem tylko tyle. Od trzech lat prokuratura w Katowicach prowadzi śledztwo w sprawie informacji, jakie opinii publicznej przedstawił Józef Oleksy. Wiecie Państwo co to za informacje (chodzi o tzw. taśmy Gudzowatego. Na nich pojawiły się wzmianki nielegalnym rzekomo majątku Kwaśniewskich - red.).
"Nie mogę nic powiedzieć" Okazuje się, że akcja CBA nie jest zakończona. - Współpracujemy z prokuraturą katowicką i wykonujemy w ramach tego śledztwa różne czynności. W tym zaawansowane działania operacyjne. Nie mogę nic więcej powiedzieć . Sprawa nie jest zamknięta a wręcz powiedziałbym, że rozwojowa - mówił tajemniczo szef CBA. Nie precyzował, czy działania Biura dotyczą wciąż Kwaśniewskiej.
Kamiński dodał, że kilka miesięcy temu został zamknięty pewien etap śledztwa CBA. W wyniku tego prokuratura mogła postawić kilku osobom zarzuty. - Umówiliśmy się z prokuraturą w Katowicach na pełne embargo informacyjne w tej sprawie - poinformował Kamiński. Zapowiedział, że po dalszych działaniach poinformuje - wraz z prokuraturą - o wynikach śledztwa.
Kamiński: Czuma złamał prawo! Kamiński mówił, że słowa Czumy zawierały zdania prawdziwe i nieprawdziwe. Ujawnienie prawdziwych informacji ze śledztwa oznacza - zdaniem szefa CBA - złamanie prawa przez ministra sprawiedliwości.
- Jestem zszokowany i zdziwiony, że w kontekście ostatnich wydarzeń (tzw. afery hazardowej - red.) pan prokurator generalny, w sposób karykaturalny ale jednocześnie przekazując pewne prawdziwe informacje, zachowuje się jak się zachowuje. - Przekazanie tych informacji (z CBA - red.) ewidentnie stanowi złamanie prawa. Tak nie powinien zachowywać się prokurator generalny! To jest nielojalność wobec jego podwładnych z prokuratury! - grzmiał Kamiński. Jego zdaniem działalność CBA w tej sprawie była "niezwykle profesjonalna".
Zasłona dymna dla afery? Kamiński sugerował, że słowa Czumy w ubiegły czwartek (czyli w dniu gdy "Rzeczpospolita" ujawniła stenogramy z podsłuchów) miały 'przykryć' aferę hazardową. - Jestem głęboko zażenowany, że w kontekście ostatnich wydarzeń pojawia się nazwisko pani Kwaśniewskiej. Myślę, że nie jest to przypadek i dobrze państwo wiecie, kto to nazwisko wprowadził - mówił szef CBA.
Czuma: Kamiński zażądał, byśmy aresztowali panią Jolantę Kwaśniewską W czwartek w Radiu ZET Andrzej Czuma mówił, że CBA chciało zatrzymać Kwaśniewską, ale nie zgodzili się na to katowiccy prokuratorzy.
- Kazałem skierować materiały do prokuratora. Z całą powagą zawieźli to do prokuratury katowickiej. I zażądali aresztowania Jolanty Kwaśniewskiej. Ale trafili na profesjonalistów. Prokurator powiedział, że za to, że ktoś uszczknąć chciał z podatku to karę trzeba stosować, ale nie areszt. A Jolanta Kwaśniewska nie ma z tym nic wspólnego - mówił Czuma: