Dwóch zastępców szefa CBA, Ernest Bejda i Maciej Wąsik, w oświadczeniu dla mediów napisali, że oczekują iż rzeszowska prokuratura postawi im zarzuty - takie same jak Mariuszowi Kamińskiemu. Chcą "ponieść solidarnie odpowiedzialność".
"W związku z przedstawieniem Szefowi Centralnego Biura Antykorupcyjnego - Panu Mariuszowi Kamińskiemu - zarzutów nadużycia uprawnień oraz kierowania niezgodnymi z prawem działaniami operacyjnymi CBA oświadczamy, że gotowi jesteśmy ponieść solidarnie odpowiedzialność za działania funkcjonariuszy CBA w związku z tzw. aferą gruntową. Podejmowane czynności odbywały się bowiem także za naszą wiedzą, zgodą i pod naszym kierownictwem" - czytamy w oświadczeniu.
"W związku z powyższym zwracamy się do Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie o postawienie nam zarzutów" - kończą swój list zastępcy szefa CBA, Ernest Bejda i Maciej Wąsik.
W prokuraturze okręgowej w Rzeszowie szef CBA usłyszał dzisiaj zarzuty. Jakie? Nadużycia uprawnień, kierowania niezgodnymi z prawem czynnościami operacyjnymi dotyczącymi wręczenia korzyści majątkowej osobom powołujący się na wpływy w ministerstwie rolnictwa.
Prokuratura oskarża także Kamińskiego o kierowanie niezgodnymi z prawem czynnościami operacyjnymi dotyczącymi wręczania korzyści majątkowej funkcjonariuszom publicznym oraz kierowania podrobieniem dokumentów oraz wyłudzenia poświadczenia nieprawdy w oparciu o te dokumenty.