Chlebowski: Przepraszam opinię publiczną

zsz
06.10.2009 , aktualizacja: 06.10.2009 14:22
A A A Drukuj
Zbigniew Chlebowski w kolejnym już oświadczeniu przekazanym mediom przeprosił społeczeństwo za użycie nieodpowiedzialnych słów w "prywatnej rozmowie". Broni się, że jest niewinny i padł ofiarą "politycznej kampanii" przeprowadzonej przez CBA.
Zbigniew Chlebowski
Fot. Łukasz Giza / Rzeczpospolita / Gazeta.pl
Zbigniew Chlebowski
RAPORTY
Były szef klubu PO zapewnił, że w swojej pracy parlamentarnej zawsze kierował się "uczciwością, pracowitością i całkowitym oddaniem interesom Ojczyzny". Przypomniał, że we wrześniu został zaliczony do grona najlepszych posłów przez tygodnik "Polityka".

"Każdy projekt zmian w prawie podlega licznym dyskusjom. Przy pracach nad każdą ustawą można postawić tezę, że ktoś zyska, a ktoś straci, a proponowane rozwiązania przyniosą określone konsekwencje dla budżetu państwa. Prowadzenie rozmów o charakterze politycznym nie wiąże się automatycznie z podjęciem, lub nawet próbą podjęcia jakichkolwiek działań. Każdy polityk podczas realizowania swych zadań toczy tysiące rozmów. Będąc przewodniczącym największego Klubu Parlamentarnego poznałem setki ludzi, prowadziłem dziesiątki dyskusji każdego dnia" - pisze Chlebowski.

Słowa wyrwane z kontekstu

Podkreśla, że fragmenty jego rozmów z Ryszardem Sobiesiakiem zostały "wyrwane z kontekstu, do których można spreparować dowolną tezę". "Chcę jeszcze raz podkreślić, że stwierdzenia zawarte w rozmowach przytoczonych przez "Rzeczpospolitą", nigdy nie znalazły odzwierciedlenia w rzeczywistych działaniach. Jestem przekonany, że potwierdzi to śledztwo" - czytamy w oświadczeniu.

Chlebowski zapewnia, że jest niewinny. Zastanawia się, dlaczego nie postawiono mu żadnych zarzutów, tylko oskarżono w mediach.

"Wyselekcjonowane informacje przekazane przez CBA prasie sprowadzają się do postawienia jedynie pewnych tez sugerujących możliwość złamania prawa. (...) Ponieważ zarzuty miały merytorycznie wątły charakter, kierownictwo CBA wykorzystało środki masowego przekazu do realizacji celów politycznych. W mojej ocenie to niedopuszczalne, by CBA toczyło polityczne kampanie za pośrednictwem mediów, gdy nie jest w stanie obronić swych tez zgodnie z normalnymi procedurami prawnymi" - czytamy w oświadczeniu.

"Żałuję słów użytych w rozmowie prywatnej. Pełniąc tak odpowiedzialną funkcję nigdy nie powinienem ich użyć. Po raz kolejny przepraszam opinię publiczną. Jednak raz jeszcze podkreślam, że tych słów nigdy nawet nie próbowałem wcielić w życie" - zapewnia polityk.

Podziel się