Wielka Brytania: Polak przeszkodził w napadzie na bank

Iwona Kadłuczka
05.10.2009 , aktualizacja: 05.10.2009 15:43
A A A Drukuj
26-letni Tomasz Ł. rzucił się na brytyjskiego bandytę, kiedy ten próbował obrabować bank NatWest w Heanor, w hrabstwie Derbyshire. Podczas bójki Polak został dotkliwie ugryziony. Policja zatrzymała przestępcę dzięki śladom DNA pobranym z rany na szyi polskiego emigranta.
Kiedy 33-letni Owen N. wszedł do oddziału banku NatWest na High Street w Heanor, nie spodziewał się, że któryś z klientów może próbować stawić mu opór. 11 dni wcześniej bez problemu udało mu się obrabować punkt przyjmowania zakładów sportowych w Sandicare. Tym razem było jednak inaczej.

Polak nie zawahał się ani chwili

Jak poinformowała lokalna brytyjska gazeta "Nothingham Evening Post", Brytyjczyk, który zasłonił twarz czarnym szalikiem, pewnie podszedł do kasjerek i zażądał, aby wypełniły plastikową torbę "banknotami o wysokich nominałach". Wtedy rzucił się na niego jeden z klientów banku. Był nim 26-letni Polak, Tomasz Ł.

Wywiązała się bójka. Mężczyźni wymieniali ciosy. - Bandyta krzyczał, żeby zastrzelić jego przeciwnika - relacjonują świadkowie napadu. Na szczęście to wołanie zostało bez odpowiedzi. W trakcie przepychanki Brytyjczyk zdołał mocno ugryźć Polaka.

Przed sądem dzięki śladom DNA

Wkrótce na miejscu zdarzenia pojawiła się policja. Z rany na szyi Tomasza Ł. eksperci zakładu medycyny sądowej pobrali próbki DNA. Dzięki nim wkrótce zatrzymano Owena N. Wyniki badań miały też stanowić dowód w późniejszym procesie.

Do przestępstwa doszło 19 stycznia tego roku, jednak dopiero teraz w sprawie zapadł wyrok. To właśnie dzięki wynikom prób genetycznych sprawcy udało się udowodnić winę. Sąd koronny w Derby skazał Brytyjczyka na 4 i pół roku pozbawienia wolności.

Docenili odwagę Polaka

Bohaterską postawę Tomasza Ł. sąd nagrodził sumą 250 funtów. - Bez wątpienia w swoim działaniu wykazał ogromną odwagę - powiedział sędzia Sean Smith. - To zachowanie z pewnością opóźniło działanie przestępcy. Wtóruje mu też oficer prowadzący dochodzenie, Kevin Beresford. - Podczas interwencji w Heanor Ł. pokazał swoje męstwo - twierdził.

Podziel się