- Mądrze zrobił - ocenia decyzję Drzewieckiego w rozmowie z Gazeta.pl prof. Jacek Wódz. Zdaniem socjologa, odpowiedzialność polityków jest większa niż przeciętnego obywatela, i gdy są jakiekolwiek wątpliwości trzeba za nie odpowiadać. Czy dymisja ministra nie była za późno? - Nie wymagajmy od ludzi, by byli herosami - skomentował prof. Wódz.
Tymczasem według Wojciecha Czuchnowskiego, dziennikarza "Gazety Wyborczej", dymisja Mirosława Drzewieckiego powinna być już wcześniej. - Ta decyzja jest oczywista, tyle że nastąpiła za późno - skomentował w Radiu
TOK FM. Zdaniem Czuchowskiego, premier powinien Drzewieckiego, jak i Zbigniewa Chlebowskiego, zdymisjonować już wcześniej, gdy tylko dowiedział się o niejasnościach wokół ustawy hazardowej.
PO się wyliże z afery? Czy afera hazardowa oznacza początek końca tego rządu? - Myślę, że tak - mówi Czuchnowski. Podejrzewa, że komisja śledcza, która najpewniej powstanie, będzie miała wielką siłę rażenia, a w przyszłym roku zaczyna się maraton wyborczy (wybory samorządowe i prezydenckie).
Z kolei innego zdania jest Rafał Chwedoruk. - Spadek PO będzie postępować, lecz bardzo nierychliwie - politolog tłumaczy to tym, że wyborcy partii Donalda Tuska nie mają alternatywy. - Reżyserem polskiej polityki w kolejnych wyborach będzie frekwencja - mówi w TOK FM Chwedoruk. Jego zdaniem im niższa frekwencja, tym gorzej dla PO.
PiS: Czekamy na wyjaśnienia "Grzesia" - Minister Drzewiecki powinien podać się do dymisji od razu po ujawnieniu stenogramów - uważa Adam Hofman z PiS. Jego zdaniem, teraz należy koniecznie wyjaśnić rolę "Grzesia" czyli Grzegorza Schetyny, którego imię pada w rozmowach biznesmenów.
SLD: Drzewiecki uprzedził premiera Zdaniem Jerzego Szmajdzińskiego, Drzewiecki wiedział, że gdyby sam nie podał się do dymisji, to zostałby przez premiera usunięty ze stanowiska. - W sytuacji, kiedy decyzje podejmuje się w oparciu o sondaże, jego los był przesądzony - mówi poseł SLD.