Kiedy prezydent podpisze Traktat? "Po co pośpiech?"

dżek, IAR, PAP
05.10.2009 , aktualizacja: 05.10.2009 09:27
A A A Drukuj
Władysław Stasiak, szef Kancelarii Prezydenta, uważa, że pośpiech w sprawie podpisania traktatu lizbońskiego nie jest konieczny. Gość Sygnałów Dnia powiedział, że Lech Kaczyński nie będzie też czekał na decyzję prezydenta Czech Vaclava Klausa, ale nie zamierza działać pospiesznie.
Władysław Stasiak
Fot. Grzegorz Dabrowski/AG
Władysław Stasiak
Rząd domaga się, by Lech Kaczyński jak najszybciej ratyfikował dokument. By traktat mógł wejść w życie potrzebne są podpisy prezydentów Polski i Czech. Minister Stasiak nie podziela opinii rządu, że należy spieszyć się z podpisaniem dokumentu. Jego zdaniem data podpisania nie ma znaczenia dla naszych unijnych partnerów. Władysław Stasiak dodał, że nie będzie dziś konferencji prasowej, na której Lech Kaczyński ogłosi podpisanie traktatu lizbońskiego.

To nowość. Jeszcze wczoraj prezydencki minister Mariusz Handzlik mówił, że Lech Kaczyński podpisze traktat bez zbędnej zwłoki.

Prezydent powtarzał, że czeka tylko na decyzję Irlandii - Kaczyński mówił, że czeka na głos Irlandczyków, no to go ma - donośny i jasny - mówił Pat Cox w sobotę.CZYTAJ WIĘCEJ>>

"Rzeczpospolita" napisała, że prezydent Lech Kaczyński chce uzależnić podpisanie traktatu lizbońskiego od uzgodnienia z rządem podziału kompetencji w polityce zagranicznej i zwiększenia roli parlamentu Polski w polityce europejskiej.

Władysław Stasiak zauważył, że warto byłoby zająć się ustawą kompetencyjną, która dobrze sprawdziła się na przykład w Niemczech. Szef Kancelarii Prezydenta dodał jednak, że Lech Kaczyński nie uzależnia jednak od tego podpisania traktatu.

Ogromną większością głosów Irlandczycy poparli w piątek w ponownym referendum Traktat z Lizbony. Za Traktatem głosowało 67,1 proc. wyborców, przeciw było 32,9 proc. - ogłosił w sobotę przewodniczący Centralnej Komisji Wyborczej.

Mimo apeli szefa KE Jose Manuela Barroso, eurosceptyczny prezydent Czech Vaclav Klaus nie chciał powiedzieć, jaką podejmie decyzję ws. Traktatu. Dodał, że nie może go podpisać przed zakończeniem procedury badania zgodności dokumentu z konstytucją w Trybunale Konstytucyjnym. Traktat został przyjęty przez obie izby czeskiego parlamentu i uznany przez Trybunał w Brnie, ale we wrześniu grupa czeskich senatorów ponownie złożyła wniosek o zbadanie zgodności dokumentu z czeską ustawą zasadniczą.

Podziel się