- Mirek ma już dosyć - powiedziała gazecie osoba z bliskiego otoczenia polityka PO. - Nie będzie czekał na wtorek i ewentualną decyzję premiera.
Dziś o godz. 11.00 odbędzie się konferencja Mirosława Drzewieckiego. Na pytanie, czy to na niej ogłosi swoją dymisję, minister sportu odpowiedział
TVN24: - Bez komentarza.
"Rzeczpospolita" pisze, że Drzewiecki po sobotniej konferencji zaszył się w swoim domu w Łagiewnikach. Nie odbierał telefonów i nie oddzwaniał.
"Drzewiecki musi odejść" Politycy PO przyznają, że minister prawdopodobnie będzie musiał odejść z rządu. Tego samego zdania jest większość Polaków. W sondażu GfK Polonia dla "Rzeczpospolitej" 69 proc. spośród 500 ankietowanych opowiedziało się za dymisją Drzewieckiego, a tylko 19 proc. było jej przeciwnych.
W niedzielę
radio RMF informowało, że
we wtorek premier zdymisjonuje dwie osoby. Z materiałów CBA do których dotarła gazeta wynika m.in., że 10 marca 2009 r. biznesmen z branży hazardowej Ryszard Sobiesiak dzwonił do Drzewieckiego i tymi słowy żalił mu się na ministra finansów: ten idiota podpisał rozporządzenie (do ustawy hazardowej), które kładzie hazard na łopatki. Możecie zapomnieć o dopłatach 180 euro, bo nikt nie będzie płacił podatku, jak nie zarobi na ten podatek...To jest w was strzał, mówił Drzewieckiemu Sobiesiak.
CZYTAJ WIĘCEJ>> "Rzeczpospolita" publikuje w poniedziałek kolejne stenogramy i opisy rozmów inwestorów od hazardu z działaczami Platformy Obywatelskiej.
Afera hazardowa: specjalny raport Gazeta.pl Z materiałów CBA opublikowanych w czwartek przez "Rzeczpospolitą" wynika, że czołowi politycy PO, w tym szef klubu PO Zbigniew Chlebowski i minister sportu Mirosław Drzewiecki, mieli lobbować w interesie firm hazardowych.