Drzewiecki odejdzie jeszcze dziś?

dżek, PAP
05.10.2009 , aktualizacja: 05.10.2009 09:18
A A A Drukuj
Według nieoficjalnych informacji "Rzeczpospolitej" minister Mirosław Drzewiecki jeszcze dziś poda się do dymisji. Wcześniej premier Donald Tusk mówił, że decyzję w sprawie ministra sportu ogłosi we wtorek.
Minister sportu Mirosław Drzewiecki
Fot. Jacek Babiel / AG
Minister sportu Mirosław Drzewiecki
- Mirek ma już dosyć - powiedziała gazecie osoba z bliskiego otoczenia polityka PO. - Nie będzie czekał na wtorek i ewentualną decyzję premiera.

Dziś o godz. 11.00 odbędzie się konferencja Mirosława Drzewieckiego. Na pytanie, czy to na niej ogłosi swoją dymisję, minister sportu odpowiedział TVN24: - Bez komentarza.

"Rzeczpospolita" pisze, że Drzewiecki po sobotniej konferencji zaszył się w swoim domu w Łagiewnikach. Nie odbierał telefonów i nie oddzwaniał.

"Drzewiecki musi odejść"

Politycy PO przyznają, że minister prawdopodobnie będzie musiał odejść z rządu. Tego samego zdania jest większość Polaków. W sondażu GfK Polonia dla "Rzeczpospolitej" 69 proc. spośród 500 ankietowanych opowiedziało się za dymisją Drzewieckiego, a tylko 19 proc. było jej przeciwnych.

W niedzielę radio RMF informowało, że we wtorek premier zdymisjonuje dwie osoby.

Z materiałów CBA do których dotarła gazeta wynika m.in., że 10 marca 2009 r. biznesmen z branży hazardowej Ryszard Sobiesiak dzwonił do Drzewieckiego i tymi słowy żalił mu się na ministra finansów: ten idiota podpisał rozporządzenie (do ustawy hazardowej), które kładzie hazard na łopatki. Możecie zapomnieć o dopłatach 180 euro, bo nikt nie będzie płacił podatku, jak nie zarobi na ten podatek...To jest w was strzał, mówił Drzewieckiemu Sobiesiak. CZYTAJ WIĘCEJ>>

"Rzeczpospolita" publikuje w poniedziałek kolejne stenogramy i opisy rozmów inwestorów od hazardu z działaczami Platformy Obywatelskiej.

Afera hazardowa: specjalny raport Gazeta.pl

Z materiałów CBA opublikowanych w czwartek przez "Rzeczpospolitą" wynika, że czołowi politycy PO, w tym szef klubu PO Zbigniew Chlebowski i minister sportu Mirosław Drzewiecki, mieli lobbować w interesie firm hazardowych.

Podziel się