Polacy nie wierzą "Zbyszkowi" i "Mirowi"

dżek
04.10.2009 , aktualizacja: 09.08.2010 16:33
A A A Drukuj
Zbigniew Chlebowski i Mirosław Drzewiecki nie przekonali Polaków, że nie ma tzw. afery hazardowej. Wyniki sondażu dla obu polityków PO są druzgocące - wierzy im zaledwie co dziesiąty pytany.
Mirosław Drzewiecki na sobotniej konferencji
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Mirosław Drzewiecki na sobotniej konferencji
Zbigniew Chlebowski na swojej ostatniej konferencji prasowej jako szefa klubu, 1 października 2009. Szkoda
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Zbigniew Chlebowski na swojej ostatniej konferencji prasowej jako szefa klubu, 1 października 2009. Szkoda
SONDAŻ
Wierzysz w tłumaczenia polityków PO?

Nie zrobili nic złego, nie mają się z czego tłumaczyć.
Wierzę Chlebowskiemu.
Wierzę Drzewieckiemu.
Nie ufam żadnemu z polityków zamieszanym w tzw. aferę hazardową.

Afera hazardowa: specjalny raport Gazeta.pl

Z materiałów CBA opublikowanych w czwartek przez "Rzeczpospolitą" wynika, że czołowi politycy PO, w tym szef klubu PO Zbigniew Chlebowski i minister sportu Mirosław Drzewiecki, mieli lobbować w interesie firm hazardowych.

Sondaż TNS OBOP przeprowadzony na zlecenie Panoramy pokazuje, że Zbigniewowi Chlebowskimu, który już w dniu publikacji artykułu zorganizował konferencję prasową, nie wierzy aż 63 proc. respondowanych.

Trudno się dziwić, Chlebowski w czasie konferencji transmitowanej przez wszystkie telewizje często zasłaniał się niepamięcią, mówił nieskładnie, wymijająco odpowiadał na pytania, ocierał chusteczką pot z czoła.

Tego samego dnia został zawieszony w pełnieniu funkcji szefa klubu PO. Zaledwie 10 proc. ankietowanych uznało jego tłumaczenia za wiarygodne.

Niewiele lepiej w oczach Polaków wypadł minister sportu Mirosław Drzewiecki, który swoje zaangażowanie w nowelizację ustawy o grach losowych wyjaśniał w sobotę na trwającej prawie półtorej godziny konferencji prasowej. Niemal całą winę za zaistniałą sytuację zrzucił na swoich urzędników.

Przekonał w ten sposób zaledwie 16 proc. respondentów - nie udało mu się to z prawie 49 proc.

Tylko trochę lepiej wypada premier Donald Tusk (wierzy mu 30 proc. badanych - nie wierzy 43 proc.) oraz wicepremier Grzegorz Schetyna (15 proc. wierzy - 38 proc. nie wierzy), który sam przyznał, że to on jest tajemniczym "Grzesiem", który pojawia się w stenogramach rozmów Chlebowskiego z biznesmenami.

Większość Polaków (52 proc. badanych) wciąż uważa, że porównywanie afery hazardowej z aferą Rywina nie jest uprawnione. Wzajemne podobieństwa dostrzega natomiast 29 proc. ankietowanych. Dziś w Radiu Zet Joachim Brudziński stwierdził, że afera hazardowa to dziesięciokrotność afery Rywina .

Sondaż przeprowadzono telefonicznie 3 października na reprezentatywnej próbie 880 osób.

Podziel się