Drzewiecki: Jestem do dyspozycji premiera

zsz
03.10.2009 , aktualizacja: 03.10.2009 20:30
A A A Drukuj
Konferencja ministra sportu Mirosława Drzewieckiego Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta Konferencja ministra sportu Mirosława Drzewieckiego
Godzinę i 15 minut trwała konferencja prasowa Mirosława Drzewieckiego, która ma przesądzić o jego dalszym losie. - Jestem do dyspozycji premiera oraz wszystkich organów, włącznie z komisjami śledczymi - zapewnił dziennikarzy minister sportu.
Mirosław Drzewiecki na sobotniej konferencji
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Mirosław Drzewiecki na sobotniej konferencji
Jakie były intencje? To wie tylko sam Miro. I Rysiu

"Gazeta Wyborcza" napisała, że Mirosław Drzewiecki pozostanie na stanowisku ministra sportu pod warunkiem, że przekona do swoich racji opinię publiczną. Potwierdził to dziś Grzegorz Schetyna.



Mirosław Drzewiecki wrócił wczoraj ze swojego urlopu, by złożyć szczegółowe wyjaśnienia Donaldowi Tuskowi na temat jego zaangażowania w nowelizację ustawy o grach losowych. - Powiedziałem premierowi, że jestem do jego dyspozycji. On odpowiedział: wiem - zdradził kulisy wczorajszej rozmowy z premierem. Zapewnił dziennikarzy, że nie ma sobie nic do zarzucenia.



"Miro" to ja

Mirosław Drzewiecki potwierdził, że "Miro" z rozmowy Zbigniewa Chlebowskiego z Ryszardem Sobiesiakiem to on. Wcześniej Grzegorz Schetyna przyznał w RMF FM, że on jest "Grzesiem".

- O operacji CBA w sprawie nieprawidłowości w pracach nad projektem ustawy o grach losowych dowiedziałem się z gazet - powiedział na konferencji prasowej minister sportu. Drzewiecki podkreślił, że nigdy w sprawie ustawy o grach i zakładach wzajemnych nie rozmawiał ani z Ryszardem Sobiesiakiem, ani ze Zbigniewem Chlebowskim.

Sobiesiak - kolega od golfa

- Pana Ryszarda Sobiesiaka znam od ponad 10 lat. Wydawał mi się sympatycznym człowiekiem, z którym można pograć w golfa - tłumaczył swoje powiązania z biznesmenem, podkreślając że ich znajomość miała przede wszystkim "charakter sportowy". Zapewnił dziennikarzy, że o tym iż Sobiesiak ma wyrok za korupcję dowiedział się dopiero teraz. - Ta znajomość robi mi poważny dyskomfort. Gdybym wcześniej o tym wiedział prawdopodobnie charakter naszej znajomości byłby inny, lub w ogóle nie byłoby jej - mówił.

"Rzeczpospolita" ujawniła, że Ryszard Sobiesiak odwiedził osobiście Drzewieckiego w jego domu. Minister nie wykluczył, że to wtedy mieli rozmawiać o załatwieniu pracy córce Sobiesiaka. - Prawdą jest, że pan Sobiesiak rozmawiał ze mną na ten temat. Mówił, że ma bardzo dobrze wykształconą córkę - przypomniał. Potwierdził, że polecił Marcinowi Rosołowi, szefowi swojego gabinetu, zbadanie sprawy. Później (po oskarżeniach o nepotyzm z Totalizatorze Sportowym) doszedł do wniosku, że córka Sobiesiaka powinna jednak wycofać się z konkursu o pracę w Totalizatorze.

Kalendarium powiązań Drzewieckiego z ustawą

- 30 czerwca Mirosław Drzewiecki wysyła pismo do Ministerstwa Finansów, w którym wnosi o "wyłączenie rozwiązań zawartych w art. 47a ust.2 (dotyczy dopłat dla sportu) projektu ustawy z dalszego procedowania". - Nigdy nie było zamiaru, żeby cokolwiek wycofywać. Intencją tego pisma było jedynie poinformowanie ministerstwa, że nie mamy dłużej już tego celu (chodzi o drugi etap budowy Narodowego Centrum Sportu - przyp. zsz), więc nie możemy wystąpić o pieniądze z dopłat - tłumaczył dzisiaj minister sportu.

- 13 sierpnia minister finansów przysłał projekty budżetowe, z których wynikało, że pieniędzy jest dużo mniej niż planowało ministerstwo sportu. - Wtedy zaproponowaliśmy, aby wykorzystać środki z tych dopłat, ale na inny projekt sportowy - wyjaśnił. W liście z 2 września minister zaproponował, by środki z dopłat przeznaczyć na Fundusz Rozwoju Kultury Fizycznej.

- 19 sierpnia Donald Tusk wzywa do siebie ministra Drzewieckiego i prosi o wyjaśnienie, dlaczego zmienia zdanie w sprawie dopłat. - W ciągu dnia, dwóch przygotowaliśmy kalendarium w tej sprawie - powiedział minister.

- 2 październiak Mirosław Drzewiecki jeszcze raz zdaje szczegółową relację premierowi ze swoich powiązań z ustawą hazardową.

Podziel się