- Szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Mariusz Kamiński nie planuje podać się do dymisji - powiedział rzecznik CBA Temistokles Brodowski. O tym, że szef CBA poda się do dymisji w dniu usłyszenia zarzutów napisała dzisiejsza "Gazeta Wyborcza".
Według informacji "Gazety Wyborczej", Kamiński miałby podać się do dymisji 6 października, w dniu kiedy ma usłyszeć zarzuty o przekroczenie uprawnień w rzeszowskiej prokuraturze. W ten sposób szef CBA uprzedziłby ruch premiera Donalda Tuska.
- To kolejne nieprawdziwe informacje podane przez "Gazetę Wyborczą" - powiedział pytany o sprawę Temistokles Brodowski.
"Gazeta Wyborcza" pisze, że szef CBA ogłosił swoją decyzję dwa tygodnie temu, na spotkaniu z dyrektorami delegatur w terenie i dyrektorami biur i zarządów w centrali CBA. To - według informatora gazety - pozwoliłoby mu na odejście "w glorii bohatera, jedynego sprawiedliwego".
Kamiński ma usłyszeć zarzuty w śledztwie w sprawie działań CBA w czasie tzw. afery gruntowej w resorcie rolnictwa. Treść ich objęta jest tajemnicą, wiadomo, że są to zarzuty urzędnicze, dotyczące nadużycia władzy.
Jeszcze w piątek szef CBA zapowiedział, że stawi się w prokuraturze.