Szewach Weiss: odszedł wielki człowiek odwagi i prawdy

jagor, PAP
02.10.2009 , aktualizacja: 02.10.2009 23:00
A A A Drukuj
Marek Edelman Fot. Sławomir Kamiński / AG Marek Edelman
- Odszedł wielki człowiek odwagi i prawdy, bardzo go kochałem, bardzo mi go będzie brak - tak wspominał zmarłego dziś Marka Edelmana były ambasador Izraela w Polsce Szewach Weiss.
Marek Edelman przy pomniku Powstańców w Getcie, Warszawa 19.04.1993
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Marek Edelman przy pomniku Powstańców w Getcie, Warszawa 19.04.1993
Bronisław Geremek i Marek Edelman, Komitet Obywatelski, 1990
Fot. Tomasz Wierzejski / AG
Bronisław Geremek i Marek Edelman, Komitet Obywatelski, 1990
Marek Edelman nie żyje>>

- Co ja mogę powiedzieć o Marku Edelmanie? Bohater wolności, który miał niezwykłą odwagę - powiedział Szewach Weiss. - Znałem go osobiście, przeprowadziliśmy wiele rozmów w języku jidysz, który znał doskonale - dodał b. ambasador.

Nigdy nie przestał walczyć o wolność człowieka i Polski

- Dla mnie na zawsze pozostanie w pamięci jako walczący bohater, człowiek o ogromnej odwadze, który walczył w powstaniu w gettcie warszawskim i przeżył, bo był na aryjskiej stronie. Marek Edelman nigdy potem nie przestał walczyć o wolność człowieka i o wolność Polski - mówił.

Podkreślił także, że Edelman miał odwagę popierać Solidarność, "choć przez to mógł stracić pracę jako dobry lekarz, kardiolog w Łodzi".

"Edelman nie opuścił ukochanej Polski"

Weiss przypomniał, że Marek Edelman nie był syjonistą. - On nie wyjechał do Izraela, choć miał tam wielu przyjaciół, tam był nawet jego najbliższy przyjaciel Antek Zuckerman, ale on nie opuścił ukochanej Polski - powiedział Weiss.

W jego opinii, Edelman był związany z europejską kulturą. - To był Europejczyk, który kochał polską kulturę. Jednocześnie był Żydem, który uważał, że Żydzi nie tylko mają prawo żyć na świecie, ale także nieść humanizm - mówił.

- Zastanawialiśmy się wspólnie czy jest możliwe życie żydowskie w Polsce. On mówił: jest możliwe, ale nie ma prawie Żydów w Polsce. Podkreślił, że Edelman bardzo wspierał dialog polsko-żydowski.

- Bardzo teraz boli mnie serce. To jest tak smutne, że tego aż nie można pojąć - dodał.

Marek Edelman, jeden z przywódców powstania w warszawskim getcie, lekarz kardiolog i działacz opozycji demokratycznej w PRL zmarł dziś wieczorem. Miał 87 lat.

Podziel się