Szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego już w pierwszej połowie sierpnia informował szefa rządu o aferze, prosząc o zachowanie "najwyższej ostrożności przy udostępnianiu załączonych materiałów osobom trzecim". Dwa tygodnie później biznesmeni zamieszani w sprawę przestają się kontaktować. CBA, podobnie jak
PiS sugeruje, że doszło do przecieku.
Wassermann: To ujawnienie tajemnicy państwowej Poseł
Zbigniew Wassermann podejrzewa, że mamy do czynienia z ujawnieniem tajemnicy państwowej oraz próbą udaremnienia postępowania. Jego zdaniem wszystko wskazuje na to, że doszło do "poinformowania osób będących w kręgu podejrzewanych o tym, że są stosowane w stosunku do nich środki techniki operacyjnej". Jak zaznaczył poseł PiS, może to być sytuacja, która w bardzo znaczący sposób wpłynie na możliwość wyjaśnienia sprawy do końca.
-To jest także sytuacja która wskazuje, że nie ma ani woli, ani zdolności rządzących do tego, żeby tę sprawę wyjaśnić - mówi były koordynator służb specjalnych Wassermann.
Jednocześnie PiS domaga się powołania komisji śledczej, której zadaniem ma być wyjaśnienie zarówno sprawy przecieku, jak i całej drogi legislacyjnej nowelizacji ustawy o grach losowych. Złożenie w tej sprawie wniosku do marszałka Sejmu zapowiedział też na początek przyszłego tygodnia klub Lewicy.
Zbigniew Chlebowski odchodzi? Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię: