Szef CBA Mariusz Kamiński pisał do ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumy, że na rzeszowskiego prokuratora, który prowadził sprawę przekroczenia uprawnień podczas akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa, wywierano naciski - wynika z materiałów opublikowanych na stronie internetowej kancelarii premiera. Warszawska prokuratura okręgowa zbada sprawę.
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Premier ujawnił kalendarium prac nad ustawą o grach hazardowych wz. aferą hazardową
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Szef CBA doniósł na byłego - Mariusza Kamińskiego (zdjęcie) za stosowanie nielegalnych podsłuchów
Według pisma Kamińskiego do Czumy z 17 września, które przedstawiono na stronie internetowej kancelarii premiera, prowadzący rzeszowskie śledztwo prok. Bogusław Olewiński "sygnalizował podczas rozmów po przesłuchaniach funkcjonariuszom CBA, że uniemożliwiono mu umorzenie sprawy. Nacisk na jego osobę wywierał ówczesny prokurator krajowy Marek Staszak". Staszak - jak twierdzi Kamiński - miał namawiać Olewińskiego w rozmowie, by postawić szefowi CBA zarzuty - Olewiński żądał polecenia na piśmie i podkreślał, że obawia się zwolnienia z prokuratury.
Minister sprawiedliwości polecił, by sprawę zbadała stołeczna prokuratura - poinformował rzecznik ministra. Nie chciał komentować zarzutów postawionych przez Kamińskiego.