Zgodnie z ustawą o CBA z 2006 r., szefa CBA powołuje i odwołuje premier na czteroletnią kadencję po zasięgnięciu opinii prezydenta, Kolegium do Spraw Służb Specjalnych oraz sejmowej komisji ds. służb specjalnych.
Mariusz Kamiński usłyszy zarzuty w rzeszowskiej prokuraturze w najbliższy poniedziałek. Donald Tusk zapowiada, że dopiero po zapoznaniu się z materiałami prokuratora rozważy odwołanie Mariusza Kamińskiego.
Zgodnie z ustawą, premier nie można odwołać szefa CBA, nawet jeśli ma on postawione zarzuty prokuratorskie. Przesłanką do jego odwołania jest wyłącznie niespełnienie warunków do pełnienia funkcji. Jakich? Szef CBA nie może być skazany wyrokiem sądu, musi wykazywać się "nieskazitelną postawę moralną, obywatelską i patriotyczną" oraz nie może być "członkiem partii politycznej ani uczestniczyć w działalności tej partii lub na jej rzecz".
Według
doniesień Radia RMF FM , szef CBA ma usłyszeć nie tylko zarzut przekroczenie uprawnień, ale także "wręczenia korzyści majątkowej".
Afera gruntowa a afera hazardowa Wczoraj Donald Tusk i minister sprawiedliwości
Andrzej Czuma sugerowali zbieżność dat
ujawnienia afery hazardowej (z udziałem Zbigniewa Chlebowskiego i Mirosława Drzewieckiego) i postawienia zarzutów Mariuszowi Kamińskiemu. CBA w specjalnym oświadczeniu zaprzecza, że pomiędzy obiema sprawami istnieje jakiś związek.
Według CBA,
12 sierpnia w formie pisemnej, a 14 sierpnia osobiście "szef CBA informuje Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska o nielegalnych działaniach podejmowanych wokół projektu ustawy o zmianie ustawy o grach i zakładach wzajemnych".
9 września prokurator w Rzeszowie wydaje postanowienie o postawieniu zarzutów przekroczenia uprawnień Mariuszowi Kamińskiemu. "Podejrzany został wezwany na przesłuchanie i nie stawił się, w związku z czym wyznaczono kolejny termin przesłuchania" - napisała wczoraj w oświadczeniu
Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie.
10 września szef CBA pisemnie występuje do Prezesa Rady Ministrów informując o możliwości ujawnienia tajemnicy państwowej w związku z czynnościami CBA w tej sprawie.
Według Donalda Tuska
11 września szef CBA poinformował go, że grożą mu zarzuty ws. afery gruntowej. Podczas tego samego spotkania Mariusz Kamiński miał sugerować, że ws. afery hazardowej miało dojść do przecieku. - Szczególnie przygnębiające wrażenia zrobiło na mnie, że minister Kamiński wiązał te dwie sprawy - mówił wczoraj na konferencji prasowej premier.
Zdaniem CBA, Mariusz Kamiński otrzymał wezwanie do Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie celem przedstawienia mu zarzutów dopiero
15 września. "W związku z powyższym, CBA podkreśla, że informacja o decyzji o przedstawieniu Szefowi CBA zarzutów została mu przekazana miesiąc po poinformowaniu przez Szefa CBA Prezesa Rady Ministrów o aferze" - czytamy w dzisiejszym oświadczeniu Biura.