AFERA HAZARDOWA. Historia pewnej ustawy | Raport specjalny | Stenogram opublikowany przez ''Rz''
"Rzeczpospolita" opublikowała dziś materiał, z którego wynika, że czołowi politycy PO, w tym szef klubu Zbigniew Chlebowski i minister sportu Mirosław Drzewiecki, mieli lobbować w interesie firm hazardowych.
Prezydent w akcji. Medialnej - komentarz Chodzi o zmiany w ustawie o grach i zakładach wzajemnych, z której biznesmeni chcieli m.in. usunąć zapisy zobowiązujące ich do wpłat na rzecz sportu. Gazeta publikuje stenogramy rozmów Chlebowskiego z biznesmenami, przekazane przez CBA. CBA wysłało materiał o śledztwie do premiera, prezydenta i władz parlamentu. Ostrzegło w tym dokumencie, że na zmianach w tej ustawie
budżet państwa mógł stracić 469 mln zł.
Prezydent chce spotkania, Niesiołowski odmawia Lech Kaczyński zażądał dziś spotkania ze wszystkimi, którzy otrzymali materiał CBA. Stefan Niesiołowski przyznał rano w
TVN24, że go dostał, ale zapowiedział, że nie przyjmie zaproszenia od prezydenta. - Niech pan prezydent się nie fatyguje, bo ja nie przyjdę. PiS nie bierze udziału w spotkaniach ze mną i nie chcę pana prezydenta stawiać w niezręcznej sytuacji - ironizował wicemarszałek Sejmu.
Wyjaśnił też prawdziwy powód odmowy: - CBA tym razem wcześniej zaczęło wybory. To propagandowa akcja, w której branie udziału służy PiS-owi. Uważam, że poza panem Putrą nikt nie powinien tam iść.
"Ja nie widzę tu cech przestępstwa" - Już sama ta akcja: prezydent zwołuje, akcja, kamery, idą... Tu chodzi o szum. To PiS-owska awantura i ja w niej brać udziału nie będę - dodał wicemarszałek Sejmu.
Niesiołowski podkreślił, że informacja o tej sprawie, którą CBA przekazało prezydentowi, premierowi, władzom Sejmu i Senatu, była "super tajna". Dodał, że po przeczytaniu materiału CBA uważa, że nie ma tu żadnej afery. - Ja nie widzę tu cech przestępstwa - zaznaczył.
- Kto tu komuś dał łapówkę, kto komuś dał pieniądze, gdzie tu jest przestępstwo? Mamy jakieś rozmowy - mówił Niesiołowski. Dodał, że jeśli szef CBA
Mariusz Kamiński uważa, że "złapał przestępców", to powinien skierować sprawę do prokuratury. W przeciwnym razie - w jego ocenie - jest to "awantura polityczna".
- Mam pretensje o to, że detonowano pozorną sprawę w mediach i że robi się wokół tego szum medialny - mówił Niesiołowski. Dodał, że materiał CBA przekazano 10 osobom, w tym - jak zaznaczył - "osobom z PiS i ci to puścili do mediów".