- Mam wrażenie, że celem nie było zwrócenie uwagi na patologie, lecz coś innego - mówiła Pitera. Jak podkreśliła, Kamiński rozsyłając dokument wydał jednocześnie komunikat, "którego nikt nie jest w stanie zweryfikować". Zdanie Pitery "to pułapka".
Z kolei zdaniem Zbigniewa Wassermanna, list Kamińskiego nadaje sprawie odpowiednią wagę. Jak mówił, chodzi o przestępstwo, które może godzić "w podstawy ekonomiczne państwa".
Kamiński alarmuje CBA ostrzegło dziś, że zmiana przepisów ustawy stawy o grach hazardowych "godzi w ekonomiczny interes państwa" i może narazić Skarb Państwa na stratę 500 mln złotych. Według nieoficjalnych informacji, chodziło o wykreślenie z projektu zapisu, że najmniejsze zakłady zostaną obłożone dziesięcioprocentowym podatkiem.
List szefa CBA spotkał się już z reakcją Lecha Kaczyńskiego. Prezydent chce spotkać się w sprawie informacji przekazanych przez CBA z prezydiami Sejmu i Senatu. Paweł Wypych z Kancelarii Prezydenta podkreślił, że
Lech Kaczyński jest zaniepokojony i zbulwersowany tą sytuacją. Prezydencki minister zauważył, że zmiana zapisów ustawy tak, by była ona niekorzystna dla budżetu państwa, jest bulwersująca i faktycznie nasuwa skojarzenia z aferą Rywina. Wypych zapewnił, że informacje CBA są tak poważne, że Lech Kaczyński stawia rozmowę z politykami w tej sprawie ponad wcześniej zaplanowane spotkania.