Jak podaje
Dziennik Gazeta Prawna, na przyspieszenie budowy autostrad nie ma też co liczyć w 2011 roku, a za dwa lata w grudniu licząca 817 km sieć autostrad wydłuży się o 60 km.
Opóźnienia spowodowane są nierozstrzygniętymi przetargami i brakiem pieniędzy. GDDKiA twierdzi, że w tym roku na budowę autostrad wyda 22,7 mld zł, a nie 32 mld, jak planowano.
W te zapewnienia nie wierzy cytowany przez gazetę dyrektor Zespołu Doradców Gospodarczych TOR, Adrian Furgalski. Według niego będzie dobrze jeśli plan wydatków uda się zamknąć w 18 mld zł.
W 2010 r. rząd planuje wydać na ten cel 35 mld zł, ale projekt zakłada zaledwie 3,5 mld. Reszta pochodzić z kredytu Europejskiego Banku Inwestycyjnego (3 mld zł), z Unii Europejskiej (3 mld zł) i środków pozyskanych przez Krajowy Fundusz Drogowy.
Jak powiedział Dziennikowi Gazecie Prawnej Andrzej Maciejewski, rzecznik prasowy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, na przyspieszenie możemy liczyć dopiero w 2012 roku. Wtedy do użytku zostanie oddanych 751 km autostrad, które połączą północ z południem (A1) oraz Berlin i Warszawę (A2).