Agentka Marczuk-Pazury: To było wynagrodzenie, nie łapówka

rik, PAP
28.09.2009 , aktualizacja: 29.09.2009 09:11
A A A Drukuj
Weronika Marczuk-Pazura "nie przyjęła łapówki, lecz wynagrodzenie należne jej kancelarii za obsługę prawną" - napisała w oświadczeniu skierowanym do mediów jej agentka Joanna Bastrzyk. Według "Gazety Wyborczej" wcześniej Pazura mówiła, że dostała perfumy.
Weronika Marczuk-Pazura opuszcza Sąd Okręgowy w Warszawie
FORUM/Radoslaw NAWROCKI
Weronika Marczuk-Pazura opuszcza Sąd Okręgowy w Warszawie
"Kancelaria Weroniki Marczuk-Pazury oficjalnie reprezentowała spółkę Estate Management Poland Ltd. Pani Weronika działała na zlecenie i w imieniu przedstawicieli Spółki, znanych jej wcześniej. Podjęła się ona wyłącznie obsługi prawnej inwestora, który miał przystąpić do przetargu. Pani Weronika Marczuk-Pazura nie przyjęła łapówki, lecz wynagrodzenie należne kancelarii za obsługę prawną" - napisała agentka celebrytki, Joanna Bastrzyk, w skierowanym do mediów oświadczeniu.

Wcześniej mówiła o perfumach?

Według źródeł "Gazety Wyborczej", Pazura twierdziła jeszcze w ubiegłym tygodniu, że nie wiedziała, że w torbie, którą przekazał jej agent-biznesmen, są pieniądze. Papierową torebkę - z firmowym napisem Emporio Armani - miała dostać, gdy już wstawała od stolika. Tłumaczy, że nie była zdziwiona, bo sądziła, że w środku są perfumy. Mówi, że Małecki kilka razy dawał jej takie prezenty.

"Czuje się w miarę dobrze"

Z oświadczenia wynika, że Weronika Marczuk-Pazura od sobotniego wieczoru przebywa w domu i "jest przekonana o swojej niewinności, czego będzie dowodziła przed niezależnym sądem".

"Czuje się w miarę dobrze, chociaż w dalszym ciągu ciężko jest jej uwierzyć w to, co się stało i pogodzić się z tym, ze stała się ofiarą i jednocześnie negatywną bohaterką z góry zaplanowanej akcji" - napisała Bastrzyk.

Agentka zwróciła się do dziennikarzy o "niepodejmowanie prób kontaktu z Panią Weroniką, która - nie z własnej woli - zmuszona jest na tym etapie postępowania odmówić komentowania tej sprawy. (...) Apeluję do państwa o poszanowanie zasady domniemania niewinności, zgodnie z którą każda osoba pozostaje niewinna stawianych jej zarzutów do momentu udowodnienia jej winy. Wobec bardzo ogólnych informacji, które na ten moment wszyscy posiadamy, tworzenie dalszych scenariuszy życia zawodowego i prywatnego Pani Weroniki, jest stanowczo zbyt pochopne" - napisała agentka. Dodała, że Weronika Marczak-Pazura "nie ma możliwości korumpowania publicznej aukcji prywatyzacyjnej".

Aresztowana 23 września

Weronika Marczuk-Pazura, była żona Cezarego Pazury, gwiazda programu "You Can Dance" została w dniu 23 września zatrzymana przez Centralne Biuro Antykorupcyjne pod zarzutem korupcji. Podejrzana jest o powoływanie się na wpływy oraz żądanie i wzięcie łapówki za pośredniczenie w korzystnym rozstrzygnięciu procesu prywatyzacyjnego Wydawnictw Naukowo-Technicznych. Chodzi w sumie o 450 tys. zł, z których przyjąć miała pierwszą transzę w wysokości 100 tys. Grozi jej do ośmiu lat więzienia.

Podziel się