Polański spędzi w areszcie wiele miesięcy?

asz, IAR
28.09.2009 , aktualizacja: 28.09.2009 11:49
A A A Drukuj
Roman Polański może spędzić w szwajcarskim areszcie wiele miesięcy - wynika z traktatu o ekstradycji pomiędzy Szwajcarią a Stanami Zjednoczonymi. Umowa daje władzom Szwajcarii niewielkie pole manewru w rozpatrywaniu sprawy Polańskiego.
Wrzesień 2009, Festiwal Filmowy w Zurichu
Fot. SEBASTIAN DERUNGS REUTERS
Wrzesień 2009, Festiwal Filmowy w Zurichu

Co wydarzyło się 32 lata temu w willi Jacka Nicholsona? Wersja 13-letniej dziewczyny | Wersja Polańskiego | Raport specjalny |



Procedurę ekstradycji ze Szwajcarii do USA określa traktat międzypaństwowy ratyfikowany w 1995 roku. Mówi on o wydawaniu osób oskarżonych o przestępstwa kryminalne, o ile w obu krajach są one zagrożone karą co najmniej roku więzienia. Do takich przestępstw należy również stosunek seksualny z nieletnią, do którego przyznał się Polański.

Adwokaci słynnego reżysera nie mogą przy tym powoływać się na przedawnienie sprawy. bowiem z punktu widzenia prawa stanu Kalifornia Polański jest zbiegiem, a w takich przypadkach nie ma mowy o przedawnieniu. Fakt, że według szwajcarskiego prawa doszło do przedawnienia sprawy nie ma żadnego znaczenia.

Zgodnie z traktatem ekstradycyjnym, Szwajcarzy mieli obowiązek tymczasowego aresztowania Romana Polańskiego. Reżyser może wyjść na wolność, ale tylko wtedy gdy w ciągu 40 dni (z możliwością przedłużenia do 60) Amerykanie nie złożą formalnego wniosku o ekstradycję. Takiego scenariusza trudno się jednak spodziewać, bo prokuratura z Los Angeles ma już przygotowane niezbędne dokumenty.

Gdy strona amerykańska prześle wniosek o ekstradycję, rozpatrzy go szwajcarski sąd i podejmie decyzję, czy wydać Polańskiego USA. Od tej decyzji reżyser będzie mógł się odwołać i wówczas sąd w Szwajcarii będzie zmuszony ponownie rozpatrzyć sprawę. Procedura może potrwać nawet kilka miesięcy.

Schwarzenegger ułaskawi? Tylko po wyroku

Wbrew temu co mówią niektórzy politycy, ani Barack Obama ani jego administracja nie ma uprawnień do ułaskawienia Polańskiego. Wynika to z faktu, że przestępstwa kryminalne podlegają prawu Kalifornii, a władze federalne nie mogą w ingerować w procedury sądowe poszczególnych stanów.

Niewielkie są również szanse na to by Polańskiego ułaskawił gubernator Arnold Schwarzenegger. Choć zgodnie ze stanową konstytucją ma on takie prawo, to dotyczy ono osób już skazanych a proces Romana Polańskiego jeszcze się nie zakończył, ponieważ reżyser uciekł z USA przed ogłoszeniem wyroku.

Podziel się