- To cios w establishment filmowy, nie tylko w Romana Polańskiego - powiedział minister kultury Bogdan Zdrojewski. Podczas rozmowy w TVN24 goście zastanawiali się, czy decyzję o ułaskawianiu mógłby podjąć gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger. Eksperci nie mają co do tego pewności.
Fot. ARND WIEGMANN REUTERS
700 znanych postaci ze świata kultury i sztuki podpisało się pod petycją w sprawie zwolnienia Romana Polańskiego z aresztu w Zurychu
- Jeżeli Roman Polański jest zaproszony na wielką galę do Szwajcarii, w której często przebywa i jest tam zatrzymany, to jest to głupota pomieszana z premedytacją - ocenił Zdrojewski. Minister zapewnił, że polski rząd będzie się starał o uwolnienie reżysera.
"Jesteśmy z Francuzami"
- Jesteśmy razem z Francuzami. Oni bardzo ostro zareagowali na ten incydent - powiedział Zdrojewski.
Szef MSZ Radosław Sikorski będzie nadzorował działania związane z zabieganiem o ułaskawienie Polańskiego. Ma skierować do administracji USA oficjalne pismo w tej sprawie. - Chodzi o to, by prezydent Obama dał możliwość po pierwsze - zakończenia procedury ekstradycyjnej, a po drugie, by skorzystał z aktu łaski - mówił Zdrojewski.
Schwarzenegger też może?
W niektórych przypadkach decyzję o ułaskawieniu może podejmować gubernator stanu. W tym przypadku byłby to gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger. - Myślę, że ten człowiek światowego filmu podjąłby decyzję o ułaskawieniu Romana Polańskiego - stwierdził Zdrojewski w TVN24. Czy taka możliwość istnieje w tym przypadku? Eksperci nie mają co do tego pewności ze względu na stopień skomplikowania sprawy.