Według prognoz, CDU i CSU uzyskały33,5 proc. głosów. SPD zdobyła od 22,5 do 23,5 proc., a liberalna FDP - 14,5 do 15 proc. Zielonym przypadnie do 10,5 proc. mandatów w Bundestagu, zaś postkomunistycznej Lewicy 12,5-13 proc.
"Osiągnęliśmy cel"
- Chadecja osiągnęła swój cel wyborczy, jakim było stworzenie w Niemczech stabilnej większości i nowego rządu - powiedziała kanclerz Angela Merkel, komentując wyniki niedzielnych wyborów parlamentarnych.
- Udało się coś wspaniałego - powiedziała w sztabie wyborczym CDU w niedzielę wieczorem. Dodała, że chce być "kanclerzem wszystkich Niemców" i pracować, aby wszystkim było lepiej, szczególnie w czasie kryzysu gospodarczego. - Dziś możemy jeszcze świętować, ale od jutra czeka nas ciężka praca. Nie zapominajmy, że przed nami wiele problemów do pokonania - dodała Merkel.
Steinmeier: Wyciągniemy wnioski
Socjaldemokratyczna Partia Niemiec (SPD) poniosła najbardziej dotkliwe straty, tracąc około 11 punktów procentowych wobec rezultatu z 2005 roku, kiedy uzyskała 34,2 proc. głosów.
- Nie przejdziemy nad tym do porządku dziennego. Będziemy opozycją, która będzie bardzo dokładnie uważać na to, jak zachowa się nowa drużyna. Muszą udowodnić, co potrafią, a ja wątpię czy naprawdę potrafią - powiedział Frank-Walter Steinmeier w sztabie wyborczym partii w Berlinie.
Przewodniczący SPD Franz Muentefering zapowiedział, że w poniedziałek prezydium partii wyciągnie wnioski z wyników wyborów.
CDU i CSU też straciły poparcie
Także zwycięskie partie uzyskały mniej głosów niż w poprzednich wyborach. CDU i CSU straciły około 1,7 punktu procentowego wobec 35,2 proc. cztery lata temu. Liberalna FDP poprawiła swój rezultat o około pięć punktów procentowych - zdobyła od 14,5 do 15 proc. wobec 9,8 proc. w 2005 roku.
Zieloni odnotowali wzrost o około dwa punkty (10-10,5 proc. wobec 8,1 w 2005 roku), natomiast Lewica poprawiła się o ponad cztery punkty (12,5-13 proc, wobec 8,7 w 2005 roku).