Rok po interwencji TOK FM: Zakład Medycyny Sądowej jak nowy

Karolina Olszewska, TOK FM
24.09.2009 , aktualizacja: 09.08.2010 16:17
A A A Drukuj
Nie ma już dziur w podłogach, odpadającej farby w salach, brudnych wózków i ubrań roboczych - blisko rok po ujawnieniu przez TOK FM skandalicznych warunków panujących w warszawskim Zakładzie Medycyny Sądowej i po wielokrotnych kontrolach sanepidu, jest o wiele lepiej. - W ciągu tego roku udało się zrobić więcej niż przez szereg poprzednich lat - mówi kierownik zakładu - w znacznym stopniu to Państwa zasługa.
Tak wyglądał przed rokiem Zakład Medycyny Sądowej w Warszawie
Fot. Wideo gazeta.pl
Tak wyglądał przed rokiem Zakład Medycyny Sądowej w Warszawie
Pierwsza kontrola sanitarna w Zakładzie Medycyny Sądowej przy ulicy Oczki w Warszawie była w grudniu ubiegłego roku. - Stwierdziliśmy wówczas dziesięć nieprawidłowości, w tym m.in. ubytki w podłogach i ścianach, zły stan pomieszczeń, brak wentylacji i procedur dotyczących bhp - mówi Arkadiusz Chełstowski z warszawskiego Sanepidu - Dziś na liście pozostał już tylko jeden punkt, czyli rozbudowa chłodni, ale kierownictwo ma czas do lutego przyszłego roku.

Szef zakładu dr Paweł Krajewski przyznaje, że rok temu nie było najlepiej. - Jest to zakład, który funkcjonuje w ten sam sposób od momentu wybudowania w 1929 roku - opowiada - Kiedyś był jednym z nowocześniejszych, z czasem zmieniły się warunki i potrzeby, które mijały się z naszymi możliwościami.

Władze Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego już w listopadzie 2008 roku podjęły decyzję, w wyniku której opracowany został zakres techniczny robót modernizacyjnych w Zakładzie Medycyny Sądowej. Po kontrolach sanepidu i głównego Głównego Inspektoratu Sanitarnego, w ciągu kliku miesięcy wiele zmieniło się na lepsze.

- Zostały więc całkowicie wyremontowane pomieszczenia socjalne laborantów, dostaliśmy nowe wózki ze stali nierdzewnej w miejsce starych i zardzewiałych , udało się przeprogramować wentylację, a co najważniejsze - został przygotowany teren do postawienia nowych chłodni - wylicza dr Krajewski - Udało się wreszcie zakończyć przetarg i podpisać umowy, według których prace mają zostać zakończone do końca roku.

Pod specjalnym nadzorem

Budynek z zewnątrz wygląda dokładnie tak jak przed rokiem - jest obdrapany, z odpadająca farbą i starymi oknami. Po przekroczeniu progu nie czuć już jednak odrażającego zapachu. - Ten zakład jest pod naszym szczególnym nadzorem - tłumaczy Arkadiusz Chełstowski - Kiedy mija termin wyznaczony przez nas na usunięcie nieprawidłowości, natychmiast wysyłamy na miejsce kontrolę, która sprawdza wykonanie.

Do tej pory inspektorzy wizytowali placówkę już kilkakrotnie. Bez zastrzeżeń. - Oczywiście tu nigdy nie będzie jak na amerykańskich filmach - mówi dr Paweł Krajewski - Ale zacznijmy od tego, że amerykańska rzeczywistość też odbiega od tej kinowej. W ciągu tego roku udało się zrobić więcej niż przez szereg poprzednich lat. To niewątpliwie sukces i w znacznym stopniu państwa zasługa.

A to jeszcze nie koniec. Zakład przez cały czas stara się o środki strukturalne z Unii Europejskiej, by zrealizować projekt całkowitej przebudowy placówki. Koszt inwestycji to blisko pół miliona złotych. - Być może się uda - dodaje kierownik.

Wciąż się skarżą

Zarówno do władz Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, jak i do naszej redakcji wciąż płyną skargi dotyczące Zakładu Medycyny Sądowej przy ulicy Oczki. - One będą zawsze - komentuje dr Krajewski - warunki pracy w takim miejscu są bardzo trudne dla nas , a dla osób postronnych, odbierających ciała swoich bliskich to może być nawet traumatyczne przeżycie. Taka jest specyfika tego miejsca i jest to nieuniknione.

Wszystkie zażalenia, jak zapewnia kierownik zakładu, są przyjmowane, uwzględniane i w miarę obiektywnych możliwości - następuje natychmiastowa reakcja.

Czy dziś jest Pan zadowolony? - pytam kierownika ZMS - Na pewno spadł mi z glowy problem, dotyczący fatalnych warunków pracy laborantów. Udało się je poprawić i jest to zgodne z zzalecaeniami sanepidu. Niewątpliwie pod tym względem jest mi dużo lżej - odpowiada.

Podziel się