"Gdyby nie 17 września, Polacy prostytuowaliby się u Aryjczyków"

tm, PAP
23.09.2009 , aktualizacja: 23.09.2009 19:22
A A A Drukuj
Posłowie rosyjskiej Dumy dyskutują ws. uchwały Sejmu RP dotyczącej 17 września. "Polacy tańczą na własnych kościach", "Kaczyńscy wyskakują z portek", "Prowokacja", "Uchwała jest antysemicka" - takie głosy można było dziś usłyszeć w Dumie.
16 września posłowie wypracowali kompromis ws. uchwały dotyczącej 17 września
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
16 września posłowie wypracowali kompromis ws. uchwały dotyczącej 17 września
Duma Państwowa, izba niższa parlamentu Rosji, może w piątek przyjąć rezolucję potępiającą środową uchwałę Sejmu RP dotyczącą agresji ZSRR na Polskę 17 września 1939 roku. Z inicjatywą uchwalenia takiego dokumentu wystąpiła nacjonalistyczna Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji Władimira Żyrinowskiego.

Wiceprzewodniczący Dumy Oleg Morozow polecił Komisji Spraw Zagranicznych izby przygotowanie projektu stosownej rezolucji. Wyraził przy tym ubolewanie, że "ostatnio pojawiła się moda na historyczne kłamstwa, mające dogodzić politycznej koniunkturze".

"Taniec na kościach Polaków"

Zdaniem Morozowa, uchwała Sejmu to także "taniec na kościach tych Polaków, którzy razem z milionami Rosjan, Ukraińców, Białorusinów, Żydów i innych Europejczyków oddali życie w walce z faszyzmem". Duma prawdopodobnie zajmie się projektem na najbliższym posiedzeniu plenarnym, wyznaczonym na 25 września.

Nie wszyscy deputowani uważają jednak, że rezolucja taka jest potrzebna. W opinii przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych Dumy Konstantina Kosaczowa, "rosyjscy parlamentarzyści, nie bacząc na postawę polskich kolegów, powinni trzymać się konstruktywnej linii".

"Polacy jedyną ofiarą historii"

O wiele ostrzej wypowiedział się jego zastępca Leonid Słucki, który uchwałę Sejmu określił jako "niesprzyjającą dialogowi między Rosją i Polską" oraz "oddalającą perspektywy normalizacji stosunków rosyjsko-polskich". - Polska poszła drogą fałszowania historii II wojny światowej - ocenił parlamentarzysta.

W opinii Słuckiego, "Polska wciąż zarażona jest infekcją nacjonalizmu". - Kraj ten cechuje skłonność do przedstawiania siebie jako bez mała jedynej ofiary historii. Jest to jednostronna interpretacja wydarzeń - oświadczył deputowany.

MSZ protestuje

Wcześniej za rozczarowującą uchwałę Sejmu uznał rzecznik MSZ Rosji Andriej Niestierienko. Jego zdaniem "interpretacja wydarzeń 1939 roku, zawarta w tym dokumencie, jest niezgodna ze stanowiskiem oficjalnie zaprezentowanym przez stronę polską 1 września w Gdańsku".- Autorzy tej rezolucji kierowali się określonymi pobudkami politycznymi - ocenił.

Polacy kolaborowali z... Hitlerem

Uchwałę Sejmu ostro skrytykował też lider Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej Giennadij Ziuganow, który ocenił ją jako "prowokację". - (Uchwałę) przyjęto, aby wybielić własną politykę, która sprzyjała ekspansji Hitlera i rozpętywaniu wojny - podkreślił Ziuganow w oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej KPRF.

Przywódca komunistów oznajmił, że "bracia Kaczyńscy niepotrzebnie wyskakują z portek - nie uda im się napisać historii od nowa".

To nie była "właściwa Polska"

Według Ziuganowa, wprowadzenie radzieckich wojsk na terytorium zachodniej Ukrainy i zachodniej Białorusi we wrześniu 1939 roku było uzasadnione. - Zajęliśmy ziemie zamieszkane przez Ukraińców i Białorusinów. Terytoria te Polska wiarołomnie podbiła. Tamtejsza ludność nie miała nic wspólnego z Polską właściwą - powiedział.

- Próby stawiania nas na jednej płaszczyźnie z nazistowskimi Niemcami są nie tylko amoralne, ale wręcz obrzydliwe - dodał.

Antysemicka uchwała

Z kolei Siergiej Markow z kierowanej przez Putina partii Jedna Rosja uznał uchwałę Sejmu za "poważny błąd polityczny".- Zrównywanie nazistowskiego reżimu, który chciał unicestwić Polaków, i Armii Czerwonej, która ich wyzwoliła, jest poważnym błędem politycznym. Gdyby nie Armia Czerwona, to współcześni Polacy byliby służącymi i prostytutkami u Aryjczyków - dodał Markow.

W jego ocenie, uchwała Sejmu ma też antysemicką wymowę. - Ignoruje ona fakt, że to właśnie Armia Czerwona uratowała dziesiątki tysięcy Żydów z zachodniej Ukrainy i zachodniej Białorusi przed holokaustem, pozwalając im później wyjechać w głąb Związku Radzieckiego - oświadczył parlamentarzysta, podkreślając, że "dzięki temu nie trafili do obozów koncentracyjnych".

Nowy blog Joanny Muchy

Podziel się