Napad na rzeczniczkę Urzędu Górniczego. Straciła laptopa. "To za kopalnię!"

Alert24 nad. Markus, ga, PAP
22.09.2009 , aktualizacja: 09.08.2010 14:16
A A A Drukuj
W Katowicach napadnięto na rzeczniczkę Urzędu Górniczego, który bada sprawę wybuchu metanu w kopalni "Wujek-Śląsk". Według naszych informacji, Edyta Tomaszewska straciła komputer. Na razie nie wiadomo, czy napad miał charakter rabunkowy, czy był związany ze śledztwem po katastrofie. Rzeczniczce nic się nie stało.
Edyta Tomaszewska w kopalni
Fot. nasza-klasa.pl
Edyta Tomaszewska w kopalni
Informację o napadzie dostaliśmy na Alert24 - Przed chwilą została napadnięta rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach. Skradziono jej notebooka zawierającego m.in. dane dotyczące toczącego się śledztwa odnośnie wypadku w kopalni "Wujek-Śląsk" - napisał do nas śląski internauta. Według PAP jednak nie było w nim żadnych istotnych informacji dotyczących śledztwa w sprawie katastrofy w kopalni "Wujek-Śląsk", ani innych ważnych, poufnych dokumentów.

"To za kopalnię"

- Jedynym dokumentem związanym z katastrofą, jaki znajdował się w laptopie, był powszechnie dostępny i zupełnie jawny skład specjalnej komisji, jaką prezes WUG powołał do wyjaśnienia przyczyn katastrofy - powiedziała rzeczniczka.

Przyznała, że napad mógł wiązać się ze sprawą kopalni. Sprawca wiedział, kim jest jego ofiara. Napadając na nią, miał powiedzieć "to za tę kopalnię" i obrzucić rzeczniczkę wulgaryzmami. Oprócz laptopa, skradziono jej rzeczy osobiste i dokumenty.

Według informacji internauty, napadnięta kobieta schowała się w jednym z katowickich hoteli. Noc spędziła w siedzibie Urzędu.

Policja twierdzi, że była pijana. Aż 3 promile

Rzeczniczka zgłosiła sprawę policji, gdzie opowiedziała cały przebieg zajścia. Opisała też sprawcę. Dziś policyjne czynności mają być kontynuowane.

Według Jacka Pytela z katowickiej policji kobieta była pod wpływem alkoholu. - Zbadaliśmy ją. Miała 3 promile w wydychanym powietrzu - powiedział Pytel.

Policja potwierdza, że dostała zawiadomienie o napadzie. - Mamy taką informację. Około 23.00 dostaliśmy zgłoszenie - mówi portalowi Gazeta.pl oficer dyżurny katowickiej policji. Potwierdził też, że rzeczniczka straciła notebooka. Policja nie udziela innych informacji.

Sprawca: Strój sportowy, około trzydziestki

Według naszych nieoficjalnych informacji, policja ma rysopis sprawcy. To młody, dwudziestokilkuletni mężczyzna ubrany w strój sportowy.

Śledztwo WUG i Prokuratury

Okoliczności tragedii w rudzkiej kopalni równolegle do WUG zbada także Prokuratura Okręgowa w Katowicach, gdzie powołano czteroosobowy zespół śledczy. Rzeczniczka katowickiej prokuratury prok. Marta Zawada-Dybek podała, że do zespołu powołano doświadczonych prokuratorów, którzy byli w przeszłości zaangażowani m.in. w śledztwo po zawaleniu się hali wystawowej MTK w styczniu 2006 r.



Podziel się