Zobacz tańczącego prezydenta na dożynkach w Spale: Pałac Prezydencki zapewniał w niedzielę, że ogłoszenie żałoby (do katastrofy doszło w piątek, żałoba obowiązuje od wczoraj) nie zostało przesunięte z powodu wizyty Lecha Kaczyńskiego w Spale. - To nie ma żadnego związku. Program dożynek został całkowicie zmieniony. Będzie msza święta w intencji górników. Wszystkie elementy rozrywkowe i zabawowe zostały wykreślone- zapewniał
radio TOK FM prezydencki minister Paweł Wypych.
Przeprosiny za chwilę uniesienia Jeszcze dziś minister tłumaczył zachowanie prezydenta: - Zgodnie z ludowym zwyczajem ten wieniec dożynkowy, jak mi to wytłumaczył jeden z ludzi ubranych w strój ludowy, należało obtańcować. Chwila uniesienia pana prezydenta. Wszystkie osoby, które poczuły się tym faktem urażone, chcielibyśmy przeprosić - mówił Paweł Wypych w
RMF FM.
Za PiS było rolnikom lepiej Dożynki prezydenckie zaczęły się modlitwą w intencji tragicznie zmarłych i rannych górników oraz ich rodzin i mszą świętą w Kaplicy Polowej AK przy Kościele Prezydentów Rzeczpospolitej. Prezydent wygłosił też polityczne przemówienie, w którym padło zdanie, że lata 2005-2007 (czasy rządów PiS) pokazały, że rolnikom może być lepiej.
Na oficjalnej stronie prezydenta, gdzie znajduje się szczegółowa relacja z imprezy, czytamy m.in., że później
Lech Kaczyński "wysłuchał on przyśpiewek ludowych; a podczas jednej z nich zatańczył wraz z małżonką w otoczeniu zespołu ludowego". Jak później przyznał prezydent, był to jego pierwszy, publicznie wykonany taniec.