Tusk: Badamy dlaczego karetki przyjechały z 40-minutowym opóźnieniem

tm , PAP
22.09.2009 , aktualizacja: 22.09.2009 11:08
A A A Drukuj
Donald Tusk rozmawia z żoną jednego z górników Fot. Grzegorz Celejewski / Agenc Donald Tusk rozmawia z żoną jednego z górników
- Od rana tę sprawę wyjaśniamy - mówił w TVN24 Donald Tusk. Premier oświadczył, że najważniejszym wątkiem śledztwa ws. katastrofy w kopalni "Wujek-Śląsk", jest zbadanie dlaczego karetki przyjechały do kopalni z 40-minutowym opóźnieniem. Tusk przekaże 50 tys. zł. dla rodzin ofiar.
"Metanowa pułapka". Czy w Wujku doszło do wybuchu metanu?

Gość TVN24 mówił o działaniach rządu po tragedii w kopalni "Wujek-Śląsk". - Skoncentrowaliśmy się, jak skutecznie pomóc (...) ważne jest jak najszybsze rozpoczęcie wyjaśniania wszystkich okoliczności - zapewnił.

Kto winien?

- Byłbym nieodpowiedzialny, gdybym powiedział, że wiem co w tej sytuacji zrobić - powiedział premier. - Nie będę uczestniczył w sensacyjnym szukaniu, kto jest winien - dodał.

Podkreślił jednak, że niektóre wątki tragedii na Śląsku wymagają pilnego zbadania. - Pojawiły się znaki zapytania, które bezwzględnie wymagają wyjaśnień - tłumaczył. Chodzi przede wszystkim o sprawę fałszowania pomiarów stężenia metanu. - Prokuratura w tego typu zdarzeniach już dochodziła do prawdy - powiedział Tusk.

Nie wszystko gra

Premier wspomniał, że kiedy przyjechał na miejsce tragedii, miał wrażenie, że "tam nie wszystko gra". - Oczekiwałbym sprawniejszego i bardziej nakierowanego na ludzi działania. Mniej biurokracji, a więcej prawdziwego zaangażowania - mówił o tym co zobaczył w samej kopalni. Jego zdaniem urzędnikom "nie zawsze starcza cierpliwości i serca i zwykłych ludzkich odruchów".

Najważniejszym wątkiem w śledztwie ma być czas w jakim na miejsce tragedii przyjechały karetki (lekarze pojawili się w "Wujku" dopiero 40 minut po wybuchu metanu). - Od rana tę sprawę wyjaśniamy - powiedział.

Rozbić lobby

Polityk zapewnił o woli współpracy z każdym, kto ma jakieś pomysły na poprawę bezpieczeństwa polskich górników. - Jestem otwarty na każda mądrą sugestię - mówił.

Problemy górników są "problemem poważnych interesów, których niektórzy boją się naruszać". - Trzeba przełamać gigantyczne lobby, które zarabia na wydobywaniu węgla na Śląsku - powiedział.

Tusk zaapelował do decydentów o zmianę podejścia do pracy górników. - Najwyższy czas, żeby powiedzieć: nie będziemy kopać węgla tam, gdzie wiąże się to z bezpośrednim zagrożeniem życia - wyjaśnił.

W piątek w rudzkiej części kopalni "Wujek" doszło do zapalenia się metanu. W dniu katastrofy zginęło 12 górników. W sobotę kolejna osoba zmarła w szpitalu. 14. górnik, zmarł w poniedziałek. W szpitalach przebywa 40 poszkodowanych. Katastrofę spowodował - według wstępnych ocen - zapłon metanu w wyrobisku; na razie nie wiadomo, co było jego przyczyną.

Podziel się