Nowe ustalenia ws. tańca prezydenta: Chodziło o wieniec dożynkowy

dżek
22.09.2009 , aktualizacja: 09.08.2010 16:15
A A A Drukuj
- Prezydent obtańcował dożynkowy wieniec. Zgodnie z ludowym zwyczajem - Paweł Wypych, prezydencki minister, kolejny raz skomentował taniec Lecha Kaczyńskiego czasie dożynek w Spale. - To była chwila uniesienia. Wszystkie osoby tym urażone chcielibyśmy przeprosić - dodał.
Lech Kaczyński z żoną ruszył w tany
Fot. Radosław Józwiak / Agencja Gazeta
Lech Kaczyński z żoną ruszył w tany
- Nie uważam tego za faux pas, to raczej kwestia nastroju chwili. A także tego, że zgodnie z ludowym zwyczajem wieniec dożynkowy, jak mi to wytłumaczył jeden z ludzi ubranych w strój ludowy, należało obtańcować. Chwila uniesienia pana prezydenta - tak minister Paweł Wypych komentował w Kontrwywiadzie RMF FM taniec Lecha Kaczyńskiego na niedzielnych dożynkach dwa dni po tragedii w Rudzie Śląskiej.

Dożynkowe podrygi prezydenta podczas imprezy to temat już drugi dzień. Wczoraj w Radiu Zet prezydenta skrytykował Waldemar Pawlak, który uznał takie zachowanie dwa dni po tragedii w kopalni "Wujek-Śląsk" za niestosowne.

Po południu prezydenta bronił Aleksander Szczygło mówiąc, że taniec może i był, ale króciutki . Krótszy niż minuta ciszy.

Dziś Wypych przeprosił wszystkich, którzy poczuli się urażeni. Informacja o tańcu prezydenta ("pierwszym wykonanym publicznie) cały czas jest na oficjalnej stronie głowy państwa w relacji z dożynek.

Prezydencki taniec w czasie dożynek w Spale

fot. AG

Podziel się