Pytany czy udało mu się odpolitycznić
TVP odpowiada, że tak. - Czy moje odejście oznacza, że
telewizja będzie mniej polityczna? Biorąc pod uwagę to, co się wydarzyło w ostatnich kilku tygodniach i to jaka koalicja medialna wokół mediów publicznych powstała - to sobie sami odpowiedzcie na to pytanie - powiedział do dziennikarzy Farfał. - Czy ta telewizja jest dzisiaj nieobiektywna? Ja uważam, że jest obiektywna - dodał.
Podsumowanie prezesury nie oznacza, że Farfał uznał swoje odwołanie przez nową radę nadzorczą TVP. Cały czas podkreśla, że tę sprawę rozstrzygnie sąd.
Platforma satelitarna TVP i restrukturyzacja Proszony o wyliczenie tego, co mu się udało w TVP, a co nie powiedział: "przede wszystkim udało się po kilku latach przygotowań uruchomić platformę satelitarną TVP".
- To jest rozwiązanie rewolucyjne, dlatego, że wszystkim Polakom, mieszkającym w Polsce oferuje całkowicie bezpłatną i niekodowaną ofertę kanałów TVP. Myślę, to będzie rozwijane i nie wierzę, by ktokolwiek odważył się zabrać Polakom rzecz, która wynika z obowiązków TVP w zakresie udostępniania swojego sygnału i całej oferty programowej - powiedział.
Do swoich sukcesów zaliczył też rozpoczęcie procesu restrukturyzacji, którego częścią mają być zwolnienia grupowe w spółce.
- Nie jest rzeczą miłą i łatwą ograniczać zatrudnienie w TVP. Za tym zawsze stoi człowiek i zawsze pojawiają się wątpliwości czy przypadkiem kogoś nie krzywdzimy, ale musieliśmy podjąć tę decyzję biorąc pod uwagę i sytuację finansową spółki i przerost zatrudnienia, który w pewnych obszarach w spółce występuje - powiedział Farfał.