- Nie odkładamy rozmieszczenia Iskanderów przy granicy z Polską. Ta decyzja nie należy do wojskowych. To jest decyzja polityczna, powinien ja podjąć prezydent - wyjaśnił generał Makarow. I zaraz dodał, że przecież Amerykanie też nie zrezygnowali z tarczy antyrakietowej, tylko jej elementy będą inaczej rozmieszczone - na morzu.
W sobotę rosyjski wiceminister obrony Władimir Popowkin zapowiedział: - Oczywiście zrezygnujemy ze środków, które
Rosja planowała podjąć w odpowiedzi na tarczę - powiedział. Wymienił w szczególności rozmieszczenie Iskanderów. Agencja Reutera pisze, że rzadko zdarza się, aby dwaj wysokiej rangi przedstawiciele rosyjskich władz publicznie sobie zaprzeczali w tak ważnych sprawach międzynarodowych. Część z analityków twierdzi, że generał Makarow chciał podkreślić, że decyzja ta powinna być podjęta wyłącznie przez prezydenta a nie ogłaszana przez wiceministra.
W listopadzie 2008 roku prezydent Miedwiediew zapowiedział, że w wypadku ulokowania przez
USA elementów tarczy antyrakietowej w Europie Środkowej, Rosjanie rozmieszczą w obwodzie kaliningradzkiem rakiety taktyczne Iskander. Tuż po informacji o tym, że Amerykanie nie będą budować elementów tarczy antyrakietowej w Polsce i Czechach pojawiła się informacja, że
Rosja rezygnuje z rozmieszczenia rakiet Iskander w obwodzie kaliningradzkim.