Zamieszanie wokół TVP - dzień po dniu
Bogusław Szwedo po godz. 11 przybył do siedziby Telewizji Publicznej. Przez związkowców został przywitany kwiatami.
Ochrona wpuściła go do środka budynku, gdzie dowiedział się, że nie ma dla niego przepustki. Szwedo bezskutecznie usiłował skontaktować się telefonicznie z Piotrem Farfałem.
- Wcześniej czy później wejdziemy do siedziby - powiedział dziennikarzom, po czym udał się do biura podawczego, bo być może "prezes Farfał nie wie, że został odwołany ze stanowiska". W biurze zostawił sobotnią uchwałę Rady Nadzorczej dotyczącą odwołania Farfała.
- Chciałbym zaapelować do dziennikarzy, by tak jak dotychczas wypełniali swoje obowiązki. Jestem człowiekiem bardzo cierpliwym, ale do czasu - tłumaczył. Nie wykluczył, że i jutro postara się wejść do budynku TVP. Nowy p.o. prezesa wierzy jednak, że asysta policji nie będzie potrzebna.
Szefowa związku zawodowego "Wizja" Barbara Markowska-Wójcik po krótkiej rozmowie z nowym p.o. prezesa TVP stwierdziła, że związkowcy zrywają negocjacje z Farfałem w sprawie zwolnień grupowych.
Brakuje wpisu do KRS-u Bogusław Szwedo powiedział dziennikarzom, że dokumenty do KRS-u zostaną przygotowane i złożone w ciągu siedmiu dni. - Dzisiejsze posiedzenie zarządu odbędzie się najpewniej w siedzibie
KRRiT - dodał nowy p.o. prezesa TVP.
Szwedo przyznał także, że niekoniecznie będzie czekał na wpis do KRS-u, by zacząć rządzić w telewizji.
Piotr Farfał nie uznaje decyzji Rady Nadzorczej. Tłumaczy, że sobotnia uchwała została przyjęta bez przedstawicielki ministerstwa skarbu, która zrezygnowała z zasiadania w Radzie.
Happeningi przed siedzibą Przed siedzibą TVP zebrało się około 30 dziennikarzy. Ędward Ącki pojawił się z dwoma zaświadczeniami - o tym, że został przyjęty do pracy w telewizji oraz, że może pracować w trudnych warunkach. Nie został wpuszczony. Położył się więc przed wejściem do budynku.
Z kolei przedstawiciele "Wizji", jednego ze związków zawodowych w TVP, postawili przed siedzibą taczkę i fotel z podpisem "Gabinet prezesa TVP".
Tymczasem Piotr Farfał, który nie uznaje nowych władz, o godz. 10.30 zoorganizował
śniadanie dla dziennikarzy w sprawie cyfryzacji telewizji. Jak deklarował wcześniej, nie wpuści do siedziby TVP nowego p.o. prezesa Bogusława Szwedy.
Nowy i stary prezes W sobotę rada nadzorcza odwołała ze stanowiska Piotra Farfała i trzech członków zarządu: Andrzeja Urbańskiego, Sławomira Siwka i Marcina Bochenka (nominowani jeszcze przez starą koalicję medialną PiS-
LPR-Samoobrona).
Farfał natychmiast na stronie internetowej TVP zagroził sądem każdemu, kto uzna decyzję rady o jego odwołaniu za legalną. Ale szybko to oświadczenie zostało usunięte. Zapowiedział też, że nie wpuści do TVP swego następcy.