Pawlak krytykuje prezydenta: Zły czas na tańce

dżek
21.09.2009 , aktualizacja: 21.09.2009 11:04
A A A Drukuj
Lech Kaczyński podczas niedzielnych dożynek w Spale bawił się świetnie. Do tego stopnia, że zatańczył publicznie pierwszy raz w życiu. Waldemar Pawlak skrytykował dziś prezydenta za to zachowanie - Trochę to nie na czasie biorąc pod uwagę to, co się zdarzyło na Śląsku - mówił dziś w Radiu Zet.
Dożynki Prezydenckie w Spale świętowano ostatni raz w 2005 r. z udziałem Aleksandra Kwaśniewskiego
Fot. Radosław Józwiak / Agencja Gazeta
Dożynki Prezydenckie w Spale świętowano ostatni raz w 2005 r. z udziałem Aleksandra Kwaśniewskiego
Oficjalne uroczystości dożynkowe w Spale poprzedziła minuta ciszy dla uczczenia ofiar tragedii w kopalni
Fot. Radosław Józwiak / Agencja Gazeta
Oficjalne uroczystości dożynkowe w Spale poprzedziła minuta ciszy dla uczczenia ofiar tragedii w kopalni "Wujek-Śląsk"
Lech Kaczyński z żoną ruszył w tany
Fot. Radosław Józwiak / Agencja Gazeta
Lech Kaczyński z żoną ruszył w tany
SONDAŻ
Czy uważasz zachowanie prezydenta za niestosowne?

Tak, w kontekście tragedii wielu rodzin wyglądało to naprawdę źle.
Bez przesady. W całym kraju odbywała się masa imprez, a żałoba zaczynała się dopiero w poniedziałek. Prezydent miał prawo zatańczyć.
Nie mam zdania.

Gość Radia ZET Waldemar Pawlak skomentował, to że prezydent zatańczył na niedzielnych dożynkach w Spale: - To trochę nie na czasie biorąc pod uwagę to co się zdarzyło na Śląsku - mówił wicepremier.



Dożynki prezydenckie zaczęły w niedzielę rano modlitwą w intencji tragicznie zmarłych i rannych górników oraz ich rodzin i mszą świętą w Kaplicy Polowej AK przy Kościele Prezydentów Rzeczpospolitej.

Ich program zmieniono już w sobotę, jeszcze zanim prezydent ogłosił żałobę narodową.

Na oficjalnej stronie prezydenta, gdzie znajduje się szczegółowa relacja z imprezy, czytamy m.in., że " wysłuchał on przyśpiewek ludowych; a podczas jednej z nich zatańczył wraz z małżonką w otoczeniu zespołu ludowego".

Jak później przyznał prezydent, był to jego pierwszy, publicznie wykonany taniec.

W piątek w wybuchu metanu zginęło 12 górników, trzynasty zmarł w sobotę w szpitalu. Wtedy prezydent zdecydował o ogłoszeniu żałoby narodowej, która zaczęła się dziś o godz. 6 rano i potrwa do północy we wtorek.

Dlaczego ogłoszono ją dopiero dwa dni po tragedii? - Tysiące imprez, które bardzo byłoby już trudno odwołać, pociągałoby to za sobą koszty - tłumaczył prezydent.

Podziel się