Burza u prezydenta po wywiadzie Kownackiego. Bochenek: Nie jestem sitem!

ga gazeta.pl
20.09.2009 , aktualizacja: 20.09.2009 20:31
A A A Drukuj
Dwa oświadczenia ludzi Lecha Kaczyńskiego w sprawie jednego wywiadu nie zdarzają się co dzień. Sprostowanie do słów Piotra Kownackiego ogłosiła Małgorzata Bochenek, którą były szef kancelarii nazwał "najważniejszą osobą w Pałacu". - Nie jestem sitem decydującym o czym dowiaduje się prezydent - napisała minister. Wywiad skrytykował też szef gabinetu prezydenta.
Sprostowanie po wywiadzie Kownackiego
Fot. prezydent.pl
Sprostowanie po wywiadzie Kownackiego
Oświadczenie w sprawie sobotniego wywiadu wydała w niedzielę Kancelaria Prezydenta
Fot. Prezydent.pl
Oświadczenie w sprawie sobotniego wywiadu wydała w niedzielę Kancelaria Prezydenta
Rzadko który wywiad wywołuje dwa oświadczenia prezydenckich urzędników w ciągu tego samego dnia. Sytuacja jest dla ludzi prezydenta o tyle niekomfortowa, że muszą polemizować ze swoim niedawnym zwierzchnikiem. Rano szef gabinetu Lecha Kaczyńskiego Maciej Łopiński prostował słowa Kownackiego dla "Rzeczpospolitej". Były szef kancelarii powiedział, że jego następca - Władysław Stasiak i Maciej Łopiński podzielali jego krytyczną ocenę funkcjonowania kancelarii. Łopiński w oświadczeniu zaprzeczył i bronił osoby obwinianej przez Kownackiego - Małgorzaty Bochenek. Później na oświadczenie zdecydowała się sama zainteresowana.

Nie jestem sitem decydującym o czym dowiaduje się prezydent

Bochenek na stronie prezydenta opublikowała sprostowanie "nieprawdziwych informacji" z wywiadu z Kownackim. Chodzi o słowa: "Prezydent musi zajmować się dosłownie wszystkimi dziedzinami życia społecznego, politycznego i gospodarczego, bezpieczeństwem. Ilość materiałów spływających do kancelarii jest kolosalna i to minister Bochenek jest sitem decydującym o czym dowiaduje się prezydent, co trafia na jego biurko". - Sugestia, iż to ja jestem "sitem decydującym o czym dowiaduje się prezydent, co trafia na jego biurko" jest oczywiście nieprawdziwa i Piotr Kownacki jako były szef kancelarii powinien o tym doskonale wiedzieć - napisała w swoim sprostowaniu Małgorzata Bochenek.

Podziel się