W amerykańskiej prasie nie milkną komentarze po czwartkowej decyzji Baracka Obamy, że
USA rezygnują z budowy tarczy antyrakietowej.
Gates pisze, że to on wraz z kilkoma specjalistami od bezpieczeństwa narodowego w ubiegłym tygodniu doradził Obamie rezygnację z budowy elementów tarczy w Polsce i Czechach na rzecz "bardziej elastycznego" rozwiązania.
Robert Gates jest Republikaninem, był ministrem obrony także w ostatnim roku rządów George'a Busha. W artykule dla "New York Timesa" pod tytułem "Lepsza obrona rakietowa dla bezpieczniejszej Europy" przypomina, że już w 2006 r. optował za obecnym rozwiązaniem.
Etapami wprowadzimy nowy system Stany Zjednoczone w pierwszej fazie, zakończonej w 2011 r., rozmieszczą wokół Europy okręty z systemem obrony przeciwrakietowej Aegis. W drugiej fazie, która powinna zacząć się w 2015 roku, USA planują budowę baz na lądzie - w Północnej i Południowej Europie, m. in. w Polsce i Czechach.
- To będzie dużo bardziej skuteczna obrona na wrogi ogień wielu pocisków naraz - czyli na najbardziej prawdopodobny rodzaj ataku, jeśli
Iran nadal będzie budował i rozwijał broń o krótkim i średnim zasięgu - pisze Gates.
Zdanie Rosji nie ma znaczenia Robert Gates twierdzi, że Stany Zjednoczone nie ugięły się pod presją Rosji. - Oczywiście, znając przeszłą niechęć Rosji do amerykańskiej obrony przeciwrakietowej w Europie, jeśli przywódcy rosyjscy przyjmą ten plan, to będzie niespodziewana - i mile widziana - zmiana ich polityki - tłumaczy polityk.
Gates zapewnia w gazecie, że decyzja Obamy była całkowicie "pragmatyczna". Sekretarz obrony cytuje także Donalda Tuska, który powiedział, że obecna propozycja jest "szansą na wzmocnienie bezpieczeństwa w Europie".