Piotr Farfał odwołany z funkcji p.o. prezesa Telewizji Polskiej

jg, IAR, PAP
19.09.2009 , aktualizacja: 09.08.2010 16:09
A A A Drukuj
Rada nadzorcza TVP odwołała cały zarząd spółki. Stanowiska stracili zarówno p.o. prezes TVP Piotr Farfał, jak i zawieszeni od grudnia 2008 r.: prezes Andrzej Urbański oraz członkowie zarządu: Sławomir Siwek i Marcin Bochenek.
Politycy Lewicy chcą, by minister skarbu skierował wniosek do prokuratury wz. umowami jakie tuż przed odejściem z TVP pozawierał Piotr Farfał(zdjęcie)
Fot. Kuba Atys / AG
Politycy Lewicy chcą, by minister skarbu skierował wniosek do prokuratury wz. umowami jakie tuż przed odejściem z TVP pozawierał Piotr Farfał(zdjęcie)
Prawnicy o sytuacji TVP: rada nadzorcza mogła działać

Pierwotnie obrady Rady Nadzorczej miały się odbyć w czwartek, jednak zostały przyśpieszone. Tuż przed posiedzeniem rady z udziału w jej pracach zrezygnowała przedstawicielka ministra skarbu prof. Ewa Nowińska. Na posiedzenie przybyli pozostali członkowie rady.

Uchwała o odwołaniu p.o. prezesa TVP będzie zapewne przedmiotem długich sporów sądowych. Od wielu tygodni legalność powołania RN TVP kwestionują bowiem przed sądem p.o. prezes Farfał oraz jeden z członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Lech Haydukiewicz.

Rada nadzorcza próbowała odwołać Farfała już w zeszły czwartek, na swym pierwszym posiedzeniu. Mimo, że Farfał nie wpuścił członków rady do budynku TVP, to ta i tak się zebrała i wybrała władze. Samego Farfała nie udało się jednak odwołać, bo na posiedzeniu zabrakło prof. Nowińskiej. Jej obecność była konieczna, żeby zmienić porządek obrad rady i dopisać punkt o zmianach personalnych w zarządzie.

W planie dzisiejszego posiedzenia punkt o zmianach personalnych był już wpisany.

Jak podaje "Gazeta Wyborcza" tymczasowo telewizją będą zarządzać dwaj członkowie rady, a potem nowy zarząd wyłoniony w drodze konkursu. Więcej

Farfał: uchwały RN TVP bezprawne

Piotr Farfał już oświadczył, że uchwały rady nadzorczej TVP uznaje za bezprawne, a każdego kto będzie je próbował wykonać pozwie do sądu. Według Farfała rezygnacja z zasiadania w radzie przez reprezentanta MSP oznacza, że rada nie może podejmować żadnych uchwał.

- Każdy, kto będzie na podstawie bezprawnych uchwał próbował wprowadzić chaos w Spółce i zakłócić jej normalne funkcjonowanie, zostanie przez władze Spółki pozwany do sądu o działanie na jej szkodę - napisał Farfał w komunikacie prasowym.

- Mamy kilka opinii prawnych w tej sprawie. W jednej z nich jest bardzo jasno napisane - jeśli z zasiadania w Radzie Nadzorczej TVP rezygnuje ktokolwiek z członków wybranych przez KRRiT, to rada dalej może funkcjonować jeśli jest w niej co najmniej pięć osób. Natomiast jeśli rezygnuje reprezentant ministra skarbu czyli właściciela spółki, oznacza to, że rada nie może podejmować żadnych uchwał - powiedział Farfał. - Nie może być takiej sytuacji, że jedyny właściciel spółki nie ma swojego reprezentanta w radzie nadzorczej. Tu interpretacja jest jednoznaczna - dodał.

Podziel się