Wcześniej rząd czeski podał po rozmowie z Amerykanami, że "tarczy nie będzie". W wypowiedzi dla agencji Reutera Pentagon przyznał, że rzeczywiście rezygnuje z radaru. Brak radaru w Czechach oznaczałby także brak wyrzutni w Polsce (choć tego szczegółu nie podano, a nasz rząd też jeszcze się nie wypowiedział), czyli de facto brak tarczy.
Amerykanie nie mówią jednak wprost, że rezygnują z tarczy i używają łagodniejszych określeń: "zmiany" czy "reorganizacja". Na czym polegać będą owe "zmiany" w systemie obrony antyrakietowej? - Ma on być bardziej uniwersalny. Odejdziemy od koncepcji dużych stacjonarnych baz radaru i koncepcji polowej i skoncentrujemy się na stopniowalnym uniwersalnym adoptowalnym systemie - powiedział przedstawiciel departamentu obrony.
Minitarcza zamiast tarczy? Co to oznacza dla Polski? Nasz rząd - choć rozmawiał dziś w Warszawie z przedstawicielami
USA - wstrzymuje się od komentarzy do czasu oficjalnego oświadczenia Roberta Gatesa.
Radosław Sikorski przestrzegł jednak przed przedwczesnym ogłaszaniem końca tarczy w tej części Europy. - Ta decyzja być może będzie inna, niż wielu z państwa się spodziewa -
powiedział szef MSZ.
Gdyby Amerykanie zdecydowali się na pozostawienie w Polsce czegoś w rodzaju "małej tarczy", potwierdziłoby to dzisiejsze informacje dziennika "The Wall Street Journal". Według tej gazety, administracja Obamy może po przeglądzie projektu zadecydować o rozwinięciu regionalnego, mniej kontrowersyjnego systemu ochrony antyrakietowej w Europie. "Na
wypadek, gdyby irańska produkcja rakiet dalekiego zasięgu rozwijała się w przyszłości" - wyjaśnia gazeta.
Oficjalne ogłoszenie decyzji ok. 16.30 Minister obrony USA Robert Gates zapowiedział na czwartek na godzinę 10.30 czasu waszyngtońskiego (16.30 czasu polskiego) swą konferencję prasową, w której weźmie również udział zastępca przewodniczącego kolegium szefów sztabów, generał piechoty morskiej James Cartwright.
Dwaj zastrzegający sobie anonimowość przedstawiciele sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych oświadczyli agencji Associated Press, że konferencja ma dotyczyć przyszłości amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej. Generałowi Cartwrightowi podlegał techniczny segment prac nad tym projektem.