- Gdybym wiedział, że piosenka będzie ucięta, gdzie miała pewną konkluzję... Jestem trochę zdenerwowany. Jak można uciąć piosenkę, która mówi o sprawach bardzo istotnych po to, żeby puścić kawałek "Poszła Ola do przedszkola" i że HDD jest ok - mówił wzburzony Kukiz.
Piosenka wyemitowana przez
radio - tuż przed rozmową z Moniką Olejnik - została przerwana reklamami. Jej tematem była historia dziadka Kukiza, funkcjonariusza przedwojennej policji na kresach wschodnich. W 1940 roku został aresztowany, a w czerwcu 1941 roku zabity przez - uciekających przed niemiecką ofensywą - Rosjan.
Żenujące spory Paweł Kukiz powiedział, że jest zażenowany kłótniami polityków nt. Katynia i uchwały Sejmu ws. 17 września. - No to jest żenujące. To jest
skandal - mówi. - Skandalem jest zresztą, według mnie, wystąpienie posła Niesiołowskiego. Gdyby to poseł Gadzinowski, czy poseł Napieralski stwierdził, że to były harce pionierów, to tutaj bym się nie zdziwił. Ale Niesiołowski, który ze sztandarem z Jezusem Chrystusem i Matką Boską w ZChN biegał, a w tej chwili ma poglądy zbliżone do, jak już powiedziałem, ponierskich, no to przykre. To jest bardzo przykre i po prostu niepokojące - dodaje.