Prasa w USA: Tarczy nie będzie. Delegacja Obamy jest w drodze do Polski Decyzja rządzącej administracji wynika z przekonania, że realizowany w Iranie program budowy rakiet dalekiego zasięgu nie jest tak zaawansowany, jak oceniano wcześniej. Irańska broń atomowa nie jest zatem niebezpieczna dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych i największych europejskich stolic - pisze "WSJ".
Wyniki badań, jakie w tej sprawie zlecił Barack Obama, mają zostać ogłoszone w przyszłym tygodniu.
Biały Dom zdecydował się zbudować tarczę antyrakietową w Polsce i Czechach za administracji poprzedniego prezydenta. "Plan Busha wywołał wściekłość Kremla, według którego system stanowił potencjalne zagrożenie dla ich własnych międzykontynentalnych rakiet balistycznych" - przypomina gazeta.
W Polsce miała powstać baza rakiet przechwytujących, natomiast w Czechach - radar, które wspólnie tworzyłyby tzw. trzecią część globalnego systemu antyrakietowego
USA.
Odkąd Barack Obama został prezydentem wielokrotnie spekulowano, że nowa administracja zrezygnuje lub przynajmniej odłoży plany budowy w Europie Środkowej elementów swojego systemu obrony antyrakietowej (już kilka tygodni temu pisała o tym "Gazeta Wyborcza" - red.). Oficjalna decyzja odłożenia planów budowy tarczy oznacza całkowite odwrócenie Obamy od polityki Busha, podkreśla gazeta.
"Wall Street Journal" zauważa, że nowa polityka Obamy nie podoba się w Europie Środkowo- Wschodniej. "To więcej niż pewne, że decyzja o zamknięciu systemu obrony podniesie alarm w Europie Wschodniej, gdzie urzędnicy już wyrażają obawy, że wysiłek Białego Domu, aby "zresetować" stosunki z Moskwą będzie odbywać się kosztem sojuszników USA w byłym bloku sowieckim. - Polacy są nerwowi - powiedział wyższy amerykański urzędnik wojskowy" - pisze gazeta.
Zarówno polski, jak i czeski rząd nie chciał komentować nieoficjalnych doniesień amerykańskich mediów. "WSJ" podkreśla, że decyzja o odłożeniu tarczy jest tymczasem w Rosji przyjmowana jako zwycięstwo Kremla.
Według dziennika, amerykańska administracja debatuje teraz, co w zamian zaproponować Polakom i Czechom.