Kierowca, który zaparkuje swoje nieubezpieczone
auto może zapłacić nawet 1000 funtów grzywny. I nie ważne, czy zrobi to przy publicznej drodze, czy w prywatnym garażu. Również nieistotne jest, czy pojazd ma opłacony podatek i czy jest w ogóle używany. Oprócz kary finansowej nałożonej na kierowcę,
samochód, któremu wygasła polisa zostanie zablokowany lub skonfiskowany.
Dzięki nowym przepisom Wielka Brytania ma sobie poradzić z dwoma milionami nieubezpieczonych kierowców, którzy - co podkreśla rząd - są odpowiedzialni za 160 wypadków śmiertelnych i 23 tysiące obrażeń rocznie.
Według obecnie obowiązujących przepisów, z przestępstwem mamy do czynienia wtedy, kiedy kierowca jeździ
samochodem bez ubezpieczenia.
Kary można uniknąć Jedynym sposobem na uniknięcie kary będzie uzyskanie świadectwa wyrejestrowania pojazdu (Statutory Off Road Notification, SORN) w wydziale komunikacji (Driver and Vehicle Licensing Agency). Według ostatnich danych, w zeszłym roku DVLA przyjęło 1,79 miliona takich wniosków. Jednak to nie wszystko. Poza wyrejestrowaniem trzeba będzie znaleźć prywatne miejsce do zaparkowania auta. Biorąc pod uwagę, że w większych miastach w UK ok. 43 procent gospodarstw domowych posiada garaże (w Londynie tylko 27 proc.), nie będzie to łatwe.
Zapłacą uczciwi kierowcy Zaproponowane zmiany wzbudziły ostry sprzeciw działaczy na rzecz wolności obywatelskiej i stowarzyszeń motoryzacyjnych. Oponenci wskazują szereg wątpliwości. Z jednej strony nowe przepisy na pewno zmniejszą liczbę kierowców, którzy permanentnie nie opłacają ubezpieczenia, ale z drugiej będą również wymierzone w praworządnych właścicieli pojazdów. Wystarczy bowiem, że wyjadą na urlop, do pracy za granicę czy opuszczą miejsce zamieszkania z ważnych powodów rodzinnych, a w tym czasie wygaśnie im ubezpieczenie - zostaną ukarani, a dodatkowo wpisani do bazy danych, do której ma wgląd
policja.
- To dobry pomysł, jednak powinien być bardziej elastyczny i brać pod uwagę to, że ludzie nie zawsze są w stanie na bieżąco opłacać ubezpieczenie. Celem zmian powinno być wychwytywanie autentycznych przestępców, a nie karanie uczciwych kierowców - powiedział dziennikowi "Daily Telegrach" rzecznik fundacji RAC.
Innego zdania jest Gus Osein z London School of Economics - To nie ma sensu. Jeśli samochód nie jest używany, to dlaczego ma być ubezpieczony? Mnóstwo Brytyjczyków nie ma garażów, więc co mają zrobić w sytuacji, kiedy np. wyjadą z kraju na kilka miesięcy i w tym czasie wygaśnie im ubezpieczenie? - pyta na łamach "Daily Telegrach" i podkreśla, że nowe przepisy uderzą w praworządnych ludzi. - Myślisz, ze potrzebujesz ubezpieczenia do tych aktywności, które aktualnie wykonujesz, a jednak w myśl rządowej fanaberii musisz ubezpieczyć nieużywany pojazd - podkreśla.
Jak to będzie wyglądać Wg nowych przepisów wszystkie szczegóły ubezpieczenia będą sprawdzane przez wydział komunikacji co najmniej raz w miesiącu. Kiedy polisa wygaśnie, DVLA wyśle list przypominający, a jeśli w ciągu miesiąca kierowca nie uiści opłaty, dostanie mandat w wysokości 100 funtów (w przypadku jeśli zapłaci do 21 dni, kara zostanie zmniejszona o połowę).
Kolejne kroki - w przypadku zignorowania kary - to wezwanie do sądu i kara do 1000 funtów oraz wpisanie do rejestru sądowego. Najwyższą stawkę otrzymają osoby, które ewidentnie nie chcą ubezpieczyć samochodu.