Ministerstwo Zdrowia chce zakazać e-papierosów. Bo "można je przedawkować"

16.09.2009 06:55
PRZEGLĄD PRASY. Elektroniczny papieros, robiący furorę w całej Europie, ma duże szanse zostać zakazany w Polsce przez Ministerstwo Zdrowia - pisze "Dziennik Gazeta Prawna". Walkę o to toczą lobbyści producentów gum i plastrów nikotynowych, mający już poparcie sejmowej komisji zdrowia. Czemu? Bo "nie ma norm bezpiecznego używania".
- Elektroniczny papieros nie ma odpowiednich badań i norm bezpiecznego używania. Przyjmowanie niekontrolowanych dawek nikotyny grozi uzależnieniem od tego alkaloidu, a nawet przedawkowaniem - mówi gazecie rzecznik ministerstwa. Jak podkreśla, inaczej jest w przypadku aptecznych plastrów i gum, które wspomagają wyprowadzanie z uzależnienia - te są bezpieczne.

- W sytuacji, gdy dozwolone są tradycyjne papierosy, zakazanie e-papierosa to absurd i zamach na wolność handlu - odpowiada Marek Bernet, dystrybutor jednej z marek e-papierosów. Według niego próba wprowadzenia zakazu to bezpośredni efekt lobbingu firm tytoniowych i farmaceutycznych walczących z konkurentem.

- Przedawkować można wszystko- także zwyczajne papierosy czy alkohol, których nikt przecież nie zakazuje - zaznacza. I dodaje, że lada dzień e-papierosy i tak masowo wejdą na polski rynek do kiosków i supermarketów.

Producenci papierosów walczą z konkurencją

- Ustawa antynikotynowa pisana jest pod dyktando lobby farmaceutycznego. Boi się ono nowego produktu, bo elektroniczny papieros jest dla palaczy atrakcyjniejszy niż gumy czy inne produkty dostępne w aptekach - wyjaśnia "Dziennikowi Gazecie Prawnej" Krzysztof Kępiński z British American Tobacco.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje