Dziewczynka urodziła się w pociągu spółki Thalys na trasie pomiędzy Paryżem a Brukselą. To pierwszy taki przypadek od uruchomienia w 1996 roku od powstania Thalys - poinformowały władze spółki.
Mimo nie typowego miejsca porodu dziecko przyszło na świat pod opieką dwóch pielęgniarek i dwóch lekarzy, którzy akurat podróżowali tym samym pociągiem i odpowiedzieli na wezwanie. W momencie porodu pociąg pędził 300 kilometrów na godzinę.
Sam poród odbył się bez żadnych komplikacji. Dziecko półgodziny później prosto z dworca w Brukseli zostało przetransportowane do szpitala.
- Poród udał się naprawdę dobrze i szybko. Dziewczynce pewnie spieszyło się do poznawania nowego kraju - powiedział kierownik pociągu.
Kobieta, której personaliów nie ujawniono, jechał z dwoma innymi dziećmi w wieku od dwóch do trzech lat. Razem z nowonarodzoną córeczką i pozostałymi dziećmi została przyjęta do szpitala w stolicy Belgii. Wszyscy czują się dobrze.
Jako prezent, szef Thalys Olivier Poitrenaud zaoferował urodzonej w pociągu dziewczynce dożywotni darmowy bilet kolejowy.