"Niesmak pozostaje". Wieliński o zamieszaniu wokół zaproszeń

zsz
14.09.2009 , aktualizacja: 14.09.2009 08:29
A A A Drukuj
"W europejskiej rodzinie wielkie rocznice obchodzi się wspólnie. To kwestia dobrych obyczajów. W Berlinie najwyraźniej zabrakło w tej sprawie wyczucia" - pisze Bartosz T. Wieliński w komentarzu dotyczącym spóźnionego zaproszenia przedstawicieli polskiego rządu na obchody 20. rocznicy upadku muru berlińskiego.
Polska-Niemcy-mur. Niesmak pozostał

W piątek "Gazeta Wyborcza" napisała, że Niemcy nie zaprosili na uroczystości 20. rocznicy upadku muru berlińskiego ani Donalda Tuska, ani żadnego szefa rządu z krajów dawnego bloku wschodniego. Zaproszenie już wcześniej otrzymali przywódcy Stanów Zjednoczonych, Rosji, Francji i Wielkiej Brytanii. Według nieoficjalnych informacji, na początku niemiecki rząd chciał obchodzić rocznicę upadku muru tylko w takim składzie. Po naciskach polskich dyplomatów, Niemcy mieli zmienić zdanie.

"Spór, o to czy zapraszać Donalda Tuska do Berlina na 20. rocznicę upadku muru był najkrótszym i najdelikatniejszym zgrzytem na linii Warszawa-Berlin w ostatnich latach" - komentuje Wieliński. "Ta dyskusja nie powinna mieć po prostu miejsca. To nie jest kwestia polskiej nadwrażliwości, jak widział to jeden z wysokiej rangą niemieckich dyplomatów" - podkreśla komentator.

Zdaniem Wielińskiego, za rządów Angeli Merkel, która doskonale rozumie Europę Wschodnią, taki przejaw ignorancji w stosunku do wschodnich sąsiadów nie powinien mieć miejsca. "Nawet jeśli w Niemczech trwa akurat kampania wyborcza. Chciałbym, by politycy w Berlinie wzięli to sobie do serca" - dodaje.

Podziel się