Regnum twierdzi, że wystąpienie Lecha Kaczyńskiego nie zrobiło na Putinie większego wrażenia, ponieważ rosyjski premier spodziewał się takich słów ze strony "znanego ze swojej rusofobii" (jak pisze agencja) polskiego prezydenta. Według Regnum, Putina oburzyło wystąpienie Tuska, polityka, który miał dążyć do ocieplenia stosunków z Rosją. Chodzi o słowa polskiego premiera, który w obecności Putina powiedział, że żołnierze radzieccy w czasie wojny nie dali Polsce wolności.
- Jeśli sięgniemy wzrokiem też niedaleko, tuż koło mojego rodzinnego domu, to zobaczymy cmentarz, cmentarz żołnierzy radzieckich. Tysiące, dziesiątki tysięcy młodych ludzi zostawiło tutaj, wczesną wiosną roku 1945, swoje życie.(...) oddali życie za wyzwolenie, chociaż wolności nam nie przynieśli. Ale składamy im także hołd i dbamy o ich groby - mówił na Westerplatte polski premier.
Putin nie odniósł się publicznie do tej wypowiedzi. Jednak Regnum News, powołując się na świadka - reżysera Krzysztofa Zanussiego - napisała, że po oficjalnej części uroczystości Putin powiedział, że nie podobały mu się słowa Tuska.
"W Polsce było mi niezręcznie mówić o niektórych sprawach"
Doniesienia agencji wydają się potwierdzać ostatnie komentarze wizyty. W piątek Putin wrócił do sprawy na spotkaniu z członkami Klubu Wałdajskiego, skupiającego zagranicznych publicystów, politologów i ekonomistów specjalizujących się w sprawach Rosji.
- W Polsce było mi niezręcznie mówić o niektórych sprawach, gdyż byłem gościem - powiedział Putin. I deklarował, że sprzeciwia się wykorzystywaniu historii w bieżących walkach politycznych (przy okazji nie omieszkał oskarżać Polski o współpracę z Niemcami przy aneksji Zaolzia). - Próby podporządkowania problemów lat minionych potrzebom dnia dzisiejszego, ( ) to w gruncie rzeczy próba eksploatowania z wyrachowaniem problemów naszej wspólnej historii - mówił.
I pośrednio nawiązał też do słów Tuska: - Rację miał ten obserwator, który powiedział niedawno: Związek Radziecki nie mógł dać wam wolności, ponieważ jego naród sam nie był wolny. Absolutna prawda - przyznał Putin i zwrócił uwagę, że wysuwając pretensje wobec Rosji, zapomina się, iż "w ZSRR byli zarówno ci, którzy wtrącali do łagrów, jak i ci, którzy w nich siedzieli".
- Należy uczciwie spojrzeć sobie w oczy, odrzucić wszystko to, co jest związane z bieżącą polityką, spojrzeć w przyszłość i ruszyć naprzód - oznajmił Władimir Putin.
Na słowa Tuska, zaraz po wizycie Putina, zwróciła też uwagę gazeta "Izwiestia": - To zapewne taka szlachecka waleczność - napluć do kieliszka zaproszonemu gościowi - napisała w komentarzu gazeta.