"Wriemia Nowostiej" znów jątrzy: Mrok i prowokacja

mar, PAP
10.09.2009 , aktualizacja: 10.09.2009 11:08
A A A Drukuj
Ewentualna uchwała Sejmu RP ws. agresji ZSRR przeciwko Polsce z 17 września 1939 roku "może poważnie okryć mrokiem i tak już niełatwe stosunki między Moskwą i Warszawą" - pisze dziennik "Wriemia Nowostiej". To kolejna w ostatnim tygodniu publikacja tej gazety zawierająca groźby, podteksty czy zastraszanie.
Fragment artykułu o uchwale na stronie internetowej
Źródło: Vremya.ru
Fragment artykułu o uchwale na stronie internetowej "Wriemia Nowostiej", 10 września 2009
"Wriemia Nowostiej" zaznacza, że "chodzi o projekt uchwały, przedstawiony przez opozycyjną partię braci Kaczyńskich". Przypomina, że "17 września 1939 roku jednostki Armii Czerwonej na podstawie tajnego zapisu w radziecko-niemieckim pakcie o nieagresji wkroczyły na terytorium zachodniej Ukrainy i zachodniej Białorusi, które wchodziły w skład ówczesnej Polski od radziecko-polskiej wojny lat 1919-21".

Dziennik podkreśla, że "w Polsce wydarzenia sprzed 70 lat wspomina się jako tragedię, jednak sformułowania przygotowanej na rocznicę uchwały Sejmu mają bezprecedensowo prowokacyjny antyrosyjski charakter".

Rosyjski organ prasowy: ZSRR "jakoby dał przykład okrucieństwa"

"Wriemia Nowostiej" podaje, iż "posłowie PiS obstają przy tym, że wojska radzieckie wkroczyły do wschodniej części Polski 'jako agresor z planem zniszczenia i grabieży' ". "ZSRR jakoby 'dał przykład okrucieństwa, lekceważenia dla ludzkiego życia i godności, pogardy dla podstawowych wartości i nienawiści do Polaków' " - pisze gazeta.

"Wriemia Nowostiej" informuje, iż "w projekcie uchwały, przedłożonym przez partię braci Kaczyńskich, utrzymuje się, że 'faszyzm i komunizm, dwa wielkie totalitaryzmy XX wieku oraz ich przywódcy ponoszą odpowiedzialność za doprowadzenie do wybuchu II wojny światowej i jej skutki; że Armia Czerwona przyniosła na ziemie polskie śmierć i pożogę; że na porządku dziennym były ludobójstwo, morderstwa, gwałty, grabieże i inne szykany' ".

Według moskiewskiego dziennika, "wielu parlamentarzystów uznało te sformułowania za nieakceptowalne - zwłaszcza po tym, gdy Władimir Putin, uczestnicząc 1 września w międzynarodowych uroczystościach w Gdańsku, poświęconych 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej, unikał kategorycznych sądów, a pakt Ribbentrop-Mołotow scharakteryzował nawet jako 'amoralny' ".

Seria publikacji o Polsce

"Wriemia Nowostiej" odnotowuje, że wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski uznał projekt PiS za "bardzo radykalny", "bardzo antyrosyjski" i "agresywny" oraz że "szef parlamentu Bronisław Komorowski wniósł pod rozwagę posłów łagodniejszy wariant uchwały".

Powołując się na doniesienia dziennika "Polska", gazeta informuje także, iż Lech Kaczyński domagał się od Donalda Tuska odwołania wizyty szefa rosyjskiego rządu Władimira Putina.

"Prezydencka kancelaria zaprzeczyła informacjom gazety, choć treść tego dementi bardziej przypomina ich potwierdzenie" - konstatuje "Wriemia Nowostiej".

Ostatnio "Wriemia Nowostiej" często pisze o Polsce. W ostatnim tygodniu - niemal codziennie i w coraz mniej przyjaznym tonie. "Prowokacyjny, głupi i kłamliwy" - tak gazeta ta opisała spór w Sejmie wokół uchwały ws. 17 września. Dyskusję, która nie powinna dziwić wolnych mediów w demokratycznym kraju.

Podziel się