W rozmowie telefonicznej prezydenta z premierem nie padło żądanie odwołania wizyty Władimira Putina na Westerplatte - Kancelaria Prezydent dementuje informacje dziennika "Polska". Prezydent zapytał tylko premiera o "ocenę zasadności wizyty premiera Rosji" - czytamy w oświadczeniu.
"Polska" napisała dziś, że na 24 godziny przed rozpoczęciem obchodów 70-lecia II wojny światowej Lech Kaczyński w rozmowie z Donaldem Tuskiem zażądał odwołania wizyty Władimira Putina. "W tej sytuacji oczekuję, że odwołasz wizytę Putina" - takie słowa prezydenta do skierowane do premiera 30 sierpnia cytuje gazeta.
To nieprawda - odpowiada Kancelaria Prezydenta. W oświadczeniu Kancelarii czytamy, że 30 sierpnia prezydenta rzeczywiście rozmawiał z premierem: "Lech Kaczyński zaniepokojony oświadczeniem rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego dotyczącym rzekomej agenturalnej działalności ministra spraw zagranicznych II Rzeczpospolitej Józefa Becka na rzecz Niemiec, zapytał premiera Donalda Tuska, jaka w tym kontekście jest jego ocena zasadności wizyty premiera Rosji".
Nieprawdą jest natomiast, jak podaje dziennik "Polska The Times" powołując się na anonimowych rozmówców z otoczenia premiera, jakoby prezydent formułował żądania odwołania wizyty" - czytamy.