Tusk poinformował, że już w maju otrzymał informacje, iż toczy się śledztwo dotyczące "podejrzeń korupcyjnych zachowań niektórych pracowników
ZUS, w tym prezesa zakładu", ale dla dobra śledztwa nie podjęto żadnych decyzji kadrowych.
- Uznałem, że sytuacja jest bezdyskusyjna i dla dobra śledztwa nie podjęliśmy żadnych decyzji personalnych. Oczywiście do dzisiaj, po tym kiedy prowadzący (śledztwo) uznali za stosowne zamknąć pierwszy etap i przedstawić zarzuty - powiedział Tusk.
- Niezależnie (od tego), na ile prokuratura ocenia, że mamy do czynienia z poważnymi zarzutami, nie ma żadnych wątpliwości, iż taka instytucja jak ZUS musi być prowadzona w sposób przejrzysty. Kwestia jej stabilności musi być zadaniem pierwszoplanowym - dodał premier.
Tusk: Świadczenia bezpieczne Premier zapewnił, że decyzje personalne w ZUS i planowane odwołanie prezesa tej instytucji nie będą miały wpływu na wypłatę świadczeń. - Niezależnie, na ile prokuratura ocenia, że mamy do czynienia z poważnymi zarzutami, nie ma żadnych wątpliwości, iż taka instytucja jak ZUS musi być prowadzona w sposób przejrzysty. Pracujemy nad szybkim uregulowaniem kwestii szefostwa ZUS, jeszcze dzisiaj wskażemy osobę, która do czasu rozstrzygnięcia procedury naboru będzie pełniła te obowiązki - dodał premier.
Nad kandydaturą na tymczasowego szefa ZUS pracuje grupa w skład której wchodzi między innymi minister pracy
Jolanta Fedak. Następcę Sylwestra R. mamy poznać jeszcze dziś.
Zatrzymanie prezesa ZUS Na polecenie szczecińskiej prokuratury
ABW zatrzymała we wtorek pod zarzutem korupcji prezesa ZUS Sylwestra R., trzech członków kierownictwa szczecińskiego oddziału ZUS i prywatnego biznesmena. Sylwestrowi R. może grozić do 10 lat więzienia.
Pałace ZUS. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię: