Policja wyjaśnia okoliczności śmierci mężczyzny, którego znaleziono wczoraj w pobliżu szpitala w Nowej Hucie. Mężczyzna był kilka godzin wcześniej przyjęty do szpitala jako pacjent.
Fot. Tomasz Wawer / Agencja Gazeta
Karetka pogotowia
Z ustaleń policji wynika, że 62-letni mężczyzna trafił w nocy z soboty na niedzielę do szpitala z rozległymi obrażeniami podbrzusza. Po kilku godzinach, w niedzielę wczesnym rankiem znaleziono go martwego na skwerze obok szpitala. Krakowscy policjanci ustalają teraz, w jaki sposób pacjent znalazł się poza szpitalem.
Dużo wątpliwości
Jak podaje Radio TOK FM, około północy szpital zaalarmował policję, że przyjęty pacjent zachowuje się agresywnie. Policjanci, którzy przybyli na miejsce stwierdzili jednak, że nie ma podstaw do interwencji.
Półtorej godziny później, patrol straży miejskiej zauważył mężczyznę przy szpitalu. Strażnicy nie interweniowali, bowiem znajdowała się przy nim karetka pogotowia. Ok. 5.30 rano pracownik szpitala im. Stefana Żeromskiego znalazł ciało martwego mężczyzny przy bramie szpitala.
Według TOK FM, policjanci zabezpieczyli już dokumentację medyczną i zapis monitoring oraz przesłuchali świadków, którzy mieli kontakt z mężczyzną.