Kancelaria od maja próbowała pozbyć się zbędnego urządzenia. Jego sprzedaż okazała się jednak trudniejsza niż wcześniej zakładano. Wyprodukowane w 2004 r łóżko próbowano sprzedać na czerwcowej aukcji. Jego cena wywoławcza wynosiła wówczas 2 tys. zł. Na wystawiony sprzęt nie znalazł się jednak nabywca. Dlatego kolejna cena wywoławcza spadla do 1,6 tys. zł.
- Łóżko opalające zostało sprzedane prywatnemu przedsiębiorcy na aukcji w dniu 22 lipca 2009 roku. Był jedynym oferentem i nabył łóżko po obniżonej cenie wywoławczej - poinformowało biuro prasowe Kancelarii Sejmu.
Według Kancelarii z solarium korzystało niewiele osób. Sam
Andrzej Lepper, który słynął z imponującej opalenizny stanowczo zaprzeczał, że korzysta z usług sejmowego salonu.
Sandra Lewandowska, uznawana za najbardziej urodziwą posłankę zeszłej kadencji w rozmowie z
TVP Info przekonywała jednak, że ze sztucznego słońca korzystało wielu posłów, zwłaszcza tych z
PiS. - Ja sama kilka lat temu chodziłam na solarium, ale nigdy w Sejmie. Obecnie opalam się tylko w czasie urlopów, a na co dzień preferuję francuską bladość - tłumaczyła Lewandowska.