Katastrofa pod Toruniem. Pilot stanie przed sądem

tm, PAP
03.09.2009 , aktualizacja: 03.09.2009 14:38
A A A Drukuj
Wojskowa Prokuratura Garnizonowa w Bydgoszczy oskarżyła mjr. pil. Marcina G. z 49. Pułku Śmigłowców Bojowych w Pruszczu Gdańskim o spowodowanie 27 lutego na poligonie k. Torunia wypadku Mi-24D, w którym zginął lecący z nim pilot obserwator, a technik pokładowy doznał obrażeń.
Wrak śmigłowca, który rozbił się w miejscowości Chorągiewka koło Torunia
Fot. Wojciech Kardas / AG
Wrak śmigłowca, który rozbił się w miejscowości Chorągiewka koło Torunia
Oskarżonemu zarzucono, że w czasie lotu szkolnego naruszył zasady bezpieczeństwa, doprowadzając do wypadku lotniczego. Według ustaleń śledztwa, mjr pil. Marcin G. nie ustawił na radiowysokościomierzu bezpiecznej wysokości lotu, przez co helikopter leciał poniżej granicy bezpieczeństwa. Mężczyzna także nieprawidłowo "rozłożył uwagę podczas wzrokowego poszukiwania celu naziemnego".

Niezachowanie przez pilota zasad bezpieczeństwa doprowadziło do utraty przez niego orientacji w przestrzeni powietrznej, której skutkiem było zderzenie z wierzchołkami drzew, a potem z ziemią. Na miejscu zginął por. pil. Robert W., a ranny został mł. chor. sztab. Marek W. Oskarżony przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia.

Akt oskarżenia skierowano do Wojskowego Sądu Okręgowego w Poznaniu.

Podziel się