"Komsomolskaja Prawda": Gdy Rosja okrzepnie, Polska zmieni zdanie

rik, PAP
03.09.2009 , aktualizacja: 03.09.2009 09:58
A A A Drukuj
Gdy Rosja okrzepnie, Polacy zmienią o niej zdanie, bo Polska zawsze dąży do przymierza z najbogatszymi i najsilniejszymi - przed wojną była to III Rzesza, po wojnie ZSRR, a teraz Ameryka i NATO.
Władimir Putin przemawiający na Westerplatte (1.09 g. 16)
Fot. PETER ANDREWS REUTERS
Władimir Putin przemawiający na Westerplatte (1.09 g. 16)
GALERIA ZDJĘĆ
Taką tezę stawia wielkonakładowa "Komsomolskaja Prawda", komentując wtorkowe uroczystości w Gdańsku, poświęcone 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej, w których uczestniczył również premier Rosji Władimir Putin.

Gazeta podkreśla, że wystąpienia polskich przywódców na Westerplatte "pozostawiły gorzki osad". "Prezydent (Lech) Kaczyński, nienawidzący Rosji bardziej niż wściekły (Zbigniew) Brzeziński, złożył hołd wszystkim, którzy walczyli z niemieckim faszyzmem i bolszewickim totalitaryzmem" - pisze "Komsomolskaja Prawda". "Premier Donald Tusk, uważany za pragmatyka, oskarżył radzieckich żołnierzy o to, że nie przynieśli Polsce rzeczywistej wolności" - dodaje.

"Komsomolska Prawda" zaznacza, że szef polskiego rządu "najwyraźniej miał na myśli 600 tys. czerwonoarmistów, którzy polegli na polskiej ziemi, gdy wypędzali z niej hitlerowców". "Jest to zrozumiałe - byli przecież totalitarnymi bolszewikami" - zauważa.

Zdaniem gazety, "wyskoki te można by spisać na rusofobię dwóch przywódców, ich prozachodnią orientację, jednak niepokojące jest to, że aż 73 proc. Polaków uważa dzisiaj, iż to właśnie Związek Radziecki razem z Niemcami ponosi główną winę za rozpętanie wojny".

"Przy czym Niemców nasi bracia-Słowianie nie ustawiają pod ścianą hańby; szczególnych pretensji pod ich adresem nie wysuwają. Za to Rosji dostaje się w pełnym zakresie" - podkreśla "Komsomolskaja Prawda".

Podziel się